Ludzie grozy
Steve Miner (Steven C. Miner, ur. 18 czerwca 1951 r. w Wesport, stan Connecticut), amerykański reżyser, producent i aktor filmowy. Znany fanom kina grozy jako jedyny reżyser, który wyreżyserował aż dwie części słynnej serii “Friday The 13th”.
Eden z najbardziej niedocenianych reżyserów kina grozy urodził się w Westport w 1951 r., a całą jego kariera filmowa była związana z USA. Pierwsze kroki w tym fachu stawiał już na początku lat 70-tych, prowadząc firmę edytorską. Mało znany jest fakt, iż jego pierwszy poważny kontakt z horrorem miał miejsce już w 1972 r., kiedy to był asystentem producenta przy słynnym „Last House On The Left” Wesa Cravena, zagrał też w tym filmie epizodyczną rolę.
Przepustką do wielkiej kariery okazała się dla Minera współpraca przy produkcji „Friday The 13th”, jednego z najsłynniejszych slasherów wszechczasów. Jako związanemu z filmem człowiekowi, mimo braku doświadczenia reżyserskiego, powierzono w 1981 r. wyreżyserowanie sequela. Debiut ten wypadł wspaniale – obraz okazał się znakomitym, trzymającym w napięciu horrorem, przez wielu zwolenników serii uważanym za lepszy od oryginału. Rok później Miner błysnął po raz kolejny, reżyserując trzecią część „Friday The 13th”, w której będący symbolem serii Jason Voorhees po raz pierwszy założył swoją słynną hokejową maskę. Mimo sporych zmian w ekipie (do scenarzysty części drugiej Rona Kurza dołączyli Carol Watson i Martin Kitrosser, zdjęciami zajął się Gerald Field, a samego Jasona zagrał Richard Brooker) film okazał się kolejnym sukcesem – także dzięki nakręceniu go w technice 3D, po nim nastąpiły jednak lata milczenia Minera w świecie horroru.
Po czteroletniej przerwie reżyser powrócił, ale tym razem z mało znaną dziś komedią „Soul Man”. Być może to właśnie praca na planie komedii zmieniła podejście Minera do kina grozy, jako że jego kolejny horror, nakręcony jeszcze w 1986 r. „House” („Dom”) nasycony był elementami humorystycznymi. Historia o nawiedzonym budynku i pisarzu zmuszonego do walki z groteskowymi stworami została entuzjastycznie przyjęta przez fanów kina grozy, co zaowocowało nakręconym rok później sequelem („House 2: The Second Story”), jednak stery projektu Miner przekazał scenarzyście części pierwszej, Ethanowi Wileyowi.
W 1989 r. Amerykanin ugruntował swoją sławę reżysera horrorów, tym razem jednak wyreżyserowany przez niego „Warlock” zawierał w sobie zarówno elementy horroru, jak i fantasy. Miner pozostał również konsekwentny w kwestii scenariusza – nigdy nie napisał takowego do reżyserowanego przez siebie filmu, tym razem zadanie to powierzył Davidowi Twohy’emu, autorowi scenariusza do „Critters 2: The Main Course” (1988). Film, podobnie jak „House”, okazał się początkiem serii (powstały dwa sequele), ale równie ważny był jego aspekt artystyczny – Miner okazał się twórcą niebywale wszechstronnym, radzącym sobie równie dobrze ze slasherem, horrorem komediowym, jak i z horrorem z elementami sci-fi, a w kolejnych latach nakręcił filmy będące perełkami także innych podgatunków kina grozy.
Po ‘Warlock” nastąpił najdłuższy w karierze Minera, bo aż dziewięcioletni, rozbrat z horrorem. Reżyserowanie seriali telewizyjnych („Diagnosis Murder”, „Chicago Hope”) i komedii („Sherwoods Travels”) nie przyniosły mu jednak takiej popularności jak działalność w zakresie kina grozy. Rok 1998 rok to długo wyczekiwany powrót Minera do gatunku – „Halloween H20: 20 Years Later” był szóstym już filmem o ukrytym za białą maską seryjnym mordercy Michaelu Myersie, którego postać zadebiutowała na ekranie już w 1978 r. (słynne „Halloween” Johna Carpentera). Niestety, film nie okazał się kolejnym wielkim dziełem, tracąc sporo z klimatu poprzednich odsłon serii, w zasadzie stając się kolejnym z licznych slasherów. Znacznie silniejszym wyrazem cechował się nakręcony w 1999 r. „Lake Placid”, w którym Miner powrócił do konwencji horroru z licznymi elementami komediowymi. Opowieść o gigantycznym krokodylu eliminującym śmiałków zbliżających się do tytułowego jeziora także doczekała się sequela, który niestety okazał się żałosną klapą.
Co ciekawe, amerykański reżyser praktykował popularną tradycję odgrywania drobnych epizodów w swoich filmach. W „Friday The 13th III” zagrał reportera, w „Halloween H:20” jednego z pracowników szkoły, natomiast w „Lake Placid” pojawia się na ekranie jako pilot.
W ostatnich latach Miner zajmował się głównie serialami telewizyjnymi, ale już w kwietniu 2008 r. będzie miała miejsce premiera reżyserowanego przez niego remake’u „Day Of The Dead”, trzeciej części trylogii o zombie George’a A. Romero. Czy Miner poradzi sobie w obcym dla niego dotychczas podgatunku horroru jakim są zombie movies ? Przekonamy się już wkrótce.
Filmografia:
lata 80
-
„Friday The 13th II” (1981)
-
“Friday The 13th III” (1982)
-
“Soul Man” (1986)
-
“House” (1986)
-
“Warlock” (1989)
lata 90
-
“Wild Hearts Can’t Be Broken” (1991)
-
“Forever Young” (1992)
-
“Sherwood’s Travels” (1994)
-
“Big Bully” (1996)
-
“Halloween H20: 20 Years Later” (1998)
-
“Lake Placid” (1999)
po 2000 r
-
“Texas Rangers” (2001)
-
“Scarlett” (2006)
-
“Day Of The Dead” (2008)