Ostatnio na Forum

Przemo - 18:14; 19 października 2016
Cement - 10:48; 25 lutego 2015
Judith Myers - 09:58; 25 lutego 2015

Książki

« powrót
Renegades
(Renegaci)
Ocena: * * * * * * * * * *
Autor: Shaun Hutson
Wydawnictwo: Phantom Press International
Ilość stron: 288
Rok wydania: 1990
Rok wydania w Polsce: 1991

„Szekspir gore” – nie bez powodu taki przydomek nadano Shaunowi Hutsonowi, jednemu z wyróżniających się brytyjskich autorów horrorów. Po debiutanckich „Ślimakach” z 1982 r. kariera pisarza nabrała rozpędu, a jednym z jego sztandarowych dzieł są po dziś dzień „Renegaci” z 1990 r., interesująca mieszanka literatury sensacyjnej z grozą, nie pierwsza zresztą w bogatej karierze Hutsona. Zapraszam do lektury…

Rozmowy pokojowe w Irlandii Północnej dają efekt w postaci spotkania przedstawicieli wszystkich zainteresowanych stron, które ma przynieść w Ulsterze długo oczekiwany spokój. Niestety, politycy padają ofiarą zamachu dokonanego przez nieznanych sprawców. Wkrótce w Belfaście mają miejsce kolejne wstrząsające zbrodnie, a do zbadania sprawy oddelegowany zostaje brytyjski agent Sean Doyle, słynący pośród kolegów z brutalnych metod działania. Szybko odkrywa, iż za serią krwawych mordów stoi James Maguire oraz jego ludzie, renegaci z IRA, opłacani przez bogatego handlarza bronią. Tymczasem w niewielkim, zrujnowanym kościele w Bretanii Mark Channing odkrywa niezwykły witraż. Losy bohaterów wkrótce skrzyżują się, prowadząc do tragicznego finału.

Po przesiąkniętym mroczną atmosferą i grozą prologu powieść zostaje zdominowana przez wątki sensacyjne, jednak elementy horroru w odpowiednim momencie zostają przez Hutsona rozwinięte i wyeksponowane, dzięki czemu akcenty są rozłożone między literaturę sensacyjną a horror dość równomiernie. Co istotne, „Renegaci” autentycznie trzymają w napięciu, a wiele zwrotów akcji trudno jest przewidzieć. Owa nieprzewidywalność stanowi kolejną istotną zaletę powieści Hutsona, a utrzymuje się ona aż do zakończenia – to ostatnie jest bowiem wyjątkowo przewrotne i wyszło pisarzowi znakomicie.

„Renegatów” czyta się znakomicie także dzięki sporej ilości krwawych scen. Hutson opisuje je wyjątkowo precyzyjnie i barwnie, momentami na poziomie dorównującym pod tym względem Grahamowi Mastertonowi w najwyższej formie. Ci z czytelników, którzy w literaturze grozy cenią bezkompromisową brutalność, zapewne docenią walory „Renegades”. Innym ważnym aspektem powieści jest poruszenie wiecznie żywego tematu konfliktu w Irlandii Północnej – choć autor nie opowiedział się w swej książce po żadnej ze stron konfliktu, to samo osnucie fabuły wokół tak kontrowersyjnego tematu było wyrazem sporej odwagi.

Lekturę „Renegatów” zdecydowanie polecam czytelnikom o umyśle otwartym na gatunkowe mieszanki, oraz osobom oczekującym od powieści dużej dawki brutalności. Zwolennicy tradycyjnego horroru będą zapewne niezadowoleni ze sporej ilości wątków sensacyjnych, momentami dominujących nad grozą, mam jednak nadzieję, iż Wy docenicie zalety powieści Shauna Hutsona.

data: 19:19; 04 listopada 2009     autor: Cezary Namirski vel. Cement