Książki

« powrót
The Origin of the Crabs
(Powrót krabów)
Ocena: * * * * * * * * * *
Autor: Guy N. Smith
Wydawnictwo: Phantom Press International
Ilość stron: 168
Rok wydania: 1979
Rok wydania w Polsce: 1991

Cykl „Kraby” Guy’a N. Smitha przyniósł mu ogromną popularność przede wszystkim w Polsce, a to dzięki wydaniu wszystkich jego tomów przez wydawnictwo Phantom Press International. Czwartą część serii, „The Origin of the Crabs”, początkowo planowano wydać pod dość trafnym tytułem „Kraby: Geneza”, jednak ostatecznie ukazała się ona w 1991 r. jako „Powrót krabów”. Muszę przyznać, iż jest to obok „Poświęcenia” najbardziej udany tom, oferujący czytelnikowi wszystko to, co Guy N. Smith ma najlepszego do zaoferowania.

Majątek Cranlarich jest własnością lorda Bruce’a McKechnie, który utworzył w tym miejscu popularny wśród bogatych myśliwych areał łowiecki. Sytuacja komplikuje się, kiedy w sezonie polowań nad brzegami pobliskiego Loch Merse zaczynają znikać ludzie. Lord wkrótce odkrywa, iż odpowiedzialne są za to potężne kraby które wybrały jezioro na swoje siedlisko. Co więcej, w okolicy pojawia się John Ryland, brat jednego z zabitych przez kraby łowczych, który szybko zaczyna coś podejrzewać. Tymczasem skorupiaki nie pozostają bierne i podejmują kolejne krwawe wypady z jeziora.

W żadnym fragmencie książki nie jest to wprost napisane, ale wydaje się iż Smith napisał „The Origin of the Crabs” jako swoisty „prequel” serii. Wskazuje na to po pierwsze tytuł, a po wtóre końcówka, która rozgrywa się ni mniej ni więcej tylko na Shell Island (miejsce ataku skorupiaków z części pierwszej). Wydawnictwo Phantom Press najwyraźniej zignorowało te przesłanki nadając książce tytuł „Powrót krabów”. Nie to jest jednak najważniejsze, bo powieść stanowi całkiem miłą odskocznię od poprzednich tomów cyklu. Nareszcie odpoczywamy od apokaliptycznej atmosfery, a zostaje ona zastąpiona mrocznym klimatem lasów i dzikich okolic jeziora. Nie poznajemy też zbyt wielu bohaterów, co dało Guy’owi szansę na dokładniejsze ich nakreślenie, z której skorzystał niestety jedynie połowicznie. Oczywiście nie zabrakło scen gore, obowiązkowego punktu programu każdego horroru Smitha. Boleję jednak nad kolejnym brakiem dokładniejszego opisu skorupiaków, który jest efektem sprowadzenia przez autora tego elementu pisarskiego rzemiosła do koniecznego minimum. Aby nie kończyć pesymistycznie, wymienić muszę jeszcze jedną zaletę „Powrotu krabów” – zakończenie. Jest ono dość zaskakujące zważywszy na sposób w jaki Smith kończył poprzednie odsłony serii i zwolenników krabów bez wątpienia zadowoli.

„Powrót krabów” to mocny punkt serii i całkiem niezły jak na Guy’a N Smitha horror, znakomita książka do podróży i krótkiej, acz intensywnej przygody z literacką grozą. Niektórzy uważają co prawda twórczość pisarza za nieco infantylną i naiwną, nie można jednak odmówić cyklowi, a już zwłaszcza jego czwartej części, swoistego charakteru. Mimo iż nie jest to powieść specjalnie wysokich lotów, wystawiam poniższą, lekko naciąganą ocenę, która dla zwolenników pisarza może być nawet wyższa.

data: 19:11; 04 listopada 2009     autor: Cezary Namirski vel. Cement

Copyright © Horrormania.pl 2010
Wszelkie prawa zastrzeżone
realizacja: kmatuszewski.com

porady finansowe | nieruchomoœci suwałki | strzyżenie | Dzwonki |