Książki
(Nekroskop)
Wydawnictwo: Vis-avis Etiuda
Ilość stron: 357
Rok wydania w Polsce: 2003
Cykl „Nekroskop” autorstwa Briana Lumleya jest przykładem doskonalej mieszanki fantastyki z horrorem. Ten angielski pisarz rozpoczął swoją karierę nowelami inspirowanymi Mathesonem i Lovecraftem („The Caller of the Black”, „The Horror at Oakdeene”), jednak jego popularność wzrosła dopiero w roku 1986, kiedy to wydany został pierwszy tom „Nekroskopu” – cyklu, który na stałe wpisał się w historię literatury grozy.
Borys Dragosani jest nekromantą – człowiekiem umiejącym odczytywać myśli umarłych. Jego dar jest jedną z najcenniejszych broni radzieckiego wydziału E, zajmującego się zagadnieniami paranormalnymi. Poza swoją tajną działalnością Dragosani wyjeżdża też do pewnego zapomnianego przez świat miejsca w Rumunii, gdzie leży grób wampira Tibora Ferenczego. Nekromanta ma nadzieję na uzyskanie jego mocy, ale będzie musiał się zmierzyć z przeciwnikiem jeszcze potężniejszym od niego – Harry Keogh to agent brytyjskiego wydziału E. Ich drogi będą się musiały skrzyżować.
Pierwszy tom „Nekroskopu” jest jeszcze utrzymany w konwencji horroru, choć nie brakuje tu sporej domieszki science-fiction. Niektórym może przeszkadzać zbyt duża dawka elementów sensacyjnych (do pewnego momentu książka przypomina powieść szpiegowską), ale przeplatają się one z typowymi wątkami grozy w sposób bardzo przekonujący. Lumley nie szczędzi nam krwawych scen, choć nie one są tu głównym „straszakiem”. Doskonale nakreślone sylwetki bohaterów budzą bodaj największy dreszcz emocji – Harry Keogh ze swoją nieograniczoną mocą, której krańców nie zna nawet on sam, kontra Borys Dragosani, który stopniowo zmienia swe oblicze – staje się ono coraz bardziej upiorne i odrażające, a metamorfoza ta jest opisana ze wszelkimi szczegółami. Efektowną kwintesencją wszystkiego, co najlepsze w „Nekroskopie” jest doskonałą końcówka, która trzyma w napięciu i autentycznie przeraża. Samo zakończenie jest bardzo niejasne i jest trudne do jednoznacznej interpretacji, widać tu jednak dalekosiężny zamiar Lumleya, pozostawiający liczne wątki do rozwinięcia na kartach kolejnych tomów. Język jakim pisze autor jest znakomity – nie grozi nam zbędne „lanie wody”, a opisy są bardzo plastyczne (jak np. scena, w której poznajemy Dragosaniego w trakcie jego „pracy” – może ona autentycznie przyprawić o ciarki …).
Reasumując – „Nekroskop” Briana Lumleya to jedno z najwybitniejszych dokonań literackiego horroru lat 80-tych. Jeśli jeszcze nie sięgnąłeś po pojedynek Harry’ego Keogha z Borysem Dragosanim – nie zwlekaj i biegnij do biblioteki. Na ostatek należy pochwalić znakomite wydanie książki przez Wydawnictwo vis-avis Etiuda, prezentujące się świetnie pod względem graficznym. Nakładem tegoż wydawnictwa ukazały się także pozostałe tomy serii.