Książki

« powrót
Dark Rivers of the Heart
(Mroczne ścieżki serca)
Ocena: * * * * * * * * * *
Autor: Dean R. Koontz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 590
Rok wydania: 1994
Rok wydania w Polsce: 2002

Mimo, iż Dean Koontz ma na swym koncie niewiele typowych horrorów pozbawionych silnego zabarwienia innymi gatunkami literackimi, to jednak jest uznawany za jednego z najlepszych autorów powieści grozy naszych czasów. Takie książki jak „Zmrok” (1984) czy „Złe miejsce” (1990) w pełni uzasadniają tę opinię, jednak docenić należy także te dzieła urodzonego w Pensylwanii pisarza, w których motywy związane z horrorem są znacznie mnie wyraziste. Do tej grupy nalezą „Mroczne ścieżki serca”, wydana w 1994 r. powieść charakteryzująca się elementami sensacji, thrillera i horroru.

Spencer Grant spotyka w nocnym klubie kobietę imieniem Valerie, która zaczyna go fascynować. Po zniknięciu dziewczyny Grant rusza na jej poszukiwania, jednak przeszukując zajmowany przez nią dom ledwo umyka przed zasadzką agentów tajnej organizacji rządowej. Bardzo szybko okazuje się, iż nasz bohater wplątał się w aferę mającą związek z najwyższymi szczeblami władzy – nie zmienia to jednak jego dążenia od odnalezienia Valerie. Od tej pory zarówno Spencer, jak i uciekająca przed kierowanym przez psychopatę Roya Miro pościgiem dziewczyna nigdzie nie mogą czuć się bezpieczni…

Większość wątków jakie rozwinął Koontz w „Mrocznych ścieżkach serca” ma charakter typowo sensacyjny – spisek, tajna organizacja, machinacje finansowe i zabójstwa niewygodnych świadków. Pisarz nie zapomniał jednak o elementach grozy, pośród których najbardziej efektowny i wyrazisty jest wątek seryjnego mordercy Stevena Ackbloma. Jego krwawe wyczyny zostały opisane bardzo sugestywnie, przywodząc na myśl „dokonania” najsłynniejszych seryjnych morderców w historii USA. Odniesień do polityczno-społecznych realiów Stanów Zjednoczonych jest zresztą w „Mrocznych ścieżkach serca” całkiem sporo, choć podstawowe przesłanie – wskazanie na problem ograniczania demokratycznych swobód – jest momentami przedstawione zbyt nachalnie i dosłownie.

Największe wrażenie zrobiły na mnie opisy wspomnień Spencera Granta – tutaj Koontz ukazał cały swój talent we władaniu piórem, używając znakomitego języka i odsłaniając krok po kroku tajemnicę, a finał tych wynurzeń zbiegnie się z kulminacją zarysowanego konfliktu. Amerykański pisarz udowodnił tymi fragmentami, iż jest w stanie wznieść się ponad schematy i realia typowych horrorów, tudzież powieści sensacyjnych i zaoferować czytelnikowi coś, co pozostanie w pamięci na długo. Przy tym autor pokazuje także to, co ma najlepszego do zaprezentowania pod innymi względami: starannie nakreślone sylwetki głównych bohaterów oraz zaskakujące zwroty akcji. Natomiast, tradycyjnie już, Koontzowi nie wyszło zakończenie – moralizujące do bólu i przesłodzone stanowi najsłabszy punkt powieści.

„Mroczne ścieżki serca” bez wątpienia nie przypadną do gustu wszystkim horrormaniakom, gdyż przewaga wątków sensacyjnych nad elementami grozy jest tutaj znaczna. Nie znaczy to oczywiście, iż „Dark Rivers of the Heart” to powieść słaba, miłośnicy Koontza bez wątpienia będą nią zachwyceni, ale rozpoczynającym swoją przygodę z amerykańskim pisarzem czytelnikom na początek poleciłbym jego starsze książki, bardziej reprezentatywne dla całego dorobku. Jeśli po ich lekturze złapiecie bakcyla – zachęcam do zapoznania się także z „Mrocznymi ścieżkami serca”.

data: 01:22; 04 listopada 2009     autor: Cezary Namirski vel. Cement

Copyright © Horrormania.pl 2010
Wszelkie prawa zastrzeżone
realizacja: kmatuszewski.com

porady finansowe | nieruchomoœci suwałki | strzyżenie | Dzwonki |