Książki

« powrót
Charnel House
(Kostnica)
Ocena: * * * * * * * * * *
Autor: Graham Masterton
Wydawnictwo: Rebis
Ilość stron: 196
Rok wydania: 1978
Rok wydania w Polsce: 1999

Pierwsze dwie dekady twórczości Grahama Mastertona to bez wątpienia jego złoty wiek. Takie powieści jak „Wyklęty” czy „Trans śmierci” zaliczają się do ścisłej czołówki współczesnej literatury grozy, a późniejsze horrory powielały już tylko schematy wypracowane przez pisarza w pierwszych latach kariery. Szczególnie znaczący był dla Brytyjczyka rok 1978, kiedy to miały miejsce premiery aż trzech jego powieści – „Sfinksa” („The Sphinx”), „Demonów Normandii” („Demons of D-Day”) oraz omawianej „Kostnicy” („Charnel House”). Za najlepszą z nich uważam właśnie tę trzecią pozycje, bez wątpienia jedną z najlepszych w karierze Mastertona. 

Życie Johna Hyatta, typowego lokalnego urzędnika, jest niesłychanie monotonne. Sytuacja zmienia się w dniu, gdy do jego biura przychodzi starszy mężczyzna twierdzący, iż ściany jego domu … oddychają. Początkowo Hyatt nie traktuje opowieści staruszka poważnie, jednak ostatecznie decyduje się odwiedzić jego lokum, gdzie ze zdumieniem konstatuje, iż ze ścian budynku istotnie wydobywają się dziwne dźwięki. Co gorsza, towarzyszący mu przyjaciel Dan w dziwnych okolicznościach traci przytomność i trafia do szpitala, a podczas kolejne wizyty znajomy inżynier zostaje zmasakrowany podczas badania komina. Wkrótce mają miejsce kolejne przerażające wydarzenia, a cała sprawa zdaje się mieć związek z indiańskimi legendami…

Mimo iż „Kostnica” to klasyczny przykład mastertonowskiego schematu, trudno zarzucić tej powieści szablonowość – jest to jeden w pierwszych utworów autora, tak wiec to raczej kolejne powieści powielają „Charnel House”. Mamy tu więc Kujota, indiańskiego demona, jego nie mniej groźną partnerkę, Pannę Niedźwiedzią, oraz indiańskiego szamana, który wraz z głównym bohaterem będzie musiał stawić czoła wrogim siłom. Masterton stopniowo odsłania przed czytelnikiem kolejne elementy układanki, serwując pomiędzy nimi znaczną ilość precyzyjnie i plastycznie opisanych krwawych scen. Narracja pierwszoosobowa, do której odnoszę się nad wyraz sceptycznie w przypadku literatury grozy, tym razem nie wpłynęła ujemnie na mój odbiór powieści.

Jedynym minusem „Kostnicy” jest jej niewielka objętość. Aż prosił się o rozbudowanie kilku scen bądź dodanie ciekawszych wątków pobocznych. Może jednak właśnie dzięki szybkiemu tempu akcji  brakowi celebrowania kolejnych wydarzeń „Charnel House” wciąga czytelnika tak bardzo. Tym bardziej, iż język jakiego używa Masterton nie jest bynajmniej ubogi i w żadnym miejscu nie doprowadza czytelnika do znużenia.

„Kostnica” jest jedną z tych książek, które odkłada się dopiero po przeczytaniu ostatniego zdania. Historia Kujota jest przesiąknięta atmosferą grozy, obficie oblana krwią i trzyma czytelnika w napięciu niemal do ostatniej strony. To zarazem powieść będąca jednym z najznakomitszych przykładów schematu, jakim Masterton karmi nas od lat, z sukcesem zresztą. Jako ciekawostkę podać można, iż motyw Kujota i Panny Niedźwiedziej Masterton wykorzystał jeszcze raz dużo później, w swej powieści „Kły i pazury” („Teeth and Claw”), drugiej części cyklu Rook, jednak ze znacznie słabszym efektem. „Kostnicę” natomiast z całego serca horrormaniaka polecam!

data: 01:06; 04 listopada 2009     autor: Cezary Namirski vel. Cement

Copyright © Horrormania.pl 2010
Wszelkie prawa zastrzeżone
realizacja: kmatuszewski.com

porady finansowe | nieruchomoœci suwałki | strzyżenie | Dzwonki |