Książki

« powrót

(Festung Breslau)
Ocena: * * * * * * * * * *
Autor: Marek Krajewski
Wydawnictwo: W.A.B.
Ilość stron: 288
Rok wydania: 2006
Rok wydania w Polsce: 2006

„Festung Breslau” Marka Krajewskiego to już czwarta część serii opisującej losy Eberharda Mocka, niemieckiego oficera policji tropiącego wrocławskich zbrodniarzy. Cykl ten zyskał ogromną popularność wśród polskich czytelników i doczekał się kolejnych odsłon („Dżuma w Breslau”, „Głowa Minotaura”), a jednak Krajewski zdołał uniknąć zmęczenia materiału i za każdym razem dostarcza czytelnikowi powieści znakomite tak pod względem fabularnym, jak i językowym. Nie inaczej jest i z omawianym tytułem, o czym postaram się Was przekonać w niniejszej recenzji.

Pierwsze miesiące 1945 roku. Wrocław został zamieniony przez Wermacht w twierdzę, kluczowy na Dolnym Śląsku punkt obrony przed Armią Czerwoną. Tymczasem w mieszkaniu położonym niedaleko radzieckich pozycji dochodzi do brutalnego morderstwa młodej kobiety, krewnej hrabiny Gertrudy von Mogmitz, przetrzymywanej w obozie przy Bergstrasse. Arystokratka prosi o pomoc Eberharda Mocka, który, mimo błagań swej drugiej żony, rozpoczyna śledztwo. Czy uda mu się odnaleźć mordercę nim do Breslau wedrą się wojska radzieckie?

W „Festung Breslau” Wrocław to miasto, którego dni są już policzone. W gruzach bombardowanej metropolii wciąż dochodzi jednak do dantejskich scen, a najgorsze ludzkie instynkty ujawniają się z całą siłą. W centrum tego szaleństwa tkwi starzejący się Eberhard Mock, próbujący wyjaśnić kolejną kryminalną zagadkę. Jak zwykle Krajewski poświęcił bohaterowi bardzo dużo miejsca, opisując jego przemyślenia i rozterki – choć Mock jest już starszym mężczyzną, nadal nie opuszcza go cynizm, egoizm, momentami także bezwzględność, ale przeżywa również chwile głębszej zadumy nad swoim życiem. To wciąż fantastycznie nakreślony bohater, którego losy czytelnik będzie śledził z zapartym tchem. „Festung Breslau” wciąga jednak nie tylko dzięki postaci Mocka, ale i świetnej intrydze. Początkowo wydaje się, iż kwestia tożsamości mordercy jest raczej oczywista i jej rozszyfrowanie nie będzie wcale najważniejszym wątkiem powieści, jednak w końcówce Krajewski zaskakuje czytelnika zwrotem akcji, który naprawdę trudno przewidzieć.

Podobnie jak i w swoich wcześniejszych powieściach, także i w „Festung Breslau” autor roztacza przed czytelnikiem ciekawe przemyślenia o charakterze filozoficznym – tym razem Mock wraz z profesorem Brendlem, najbliższym przyjacielem hrabiny von Mogmitz, i nią samą, analizuje Biblię i chrześcijańską naukę w kontekście wydarzeń w Breslau. Ocena tego wątku jest sprawą dyskusyjną, jednak w moim przekonaniu stanowi on interesujące urozmaicenie książki, a przy tym odgrywa znaczącą rolę w przedstawieniu sylwetki Eberharda Mocka. Na zakończenie wymieniania rozlicznych walorów „Festung Breslau” dodam, iż klimat powieści jest doskonały – zrujnowane wrocławskie zaułki, kanały ściekowe zamienione w drogi i dowodzony przez bezwzględnego komendanta obóz to miejsca pobudzające wyobraźnię.

Kryminał, mroczny thriller, a może historia o okrucieństwie wojny ? Każda z tych odpowiedzi jest w przypadku „Festung Breslau” słuszna, i to świadczy chyba najlepiej o wartości utworu Marka Krajewskiego. Wszyscy, którzy zachwycili się poprzednimi powieściami o Eberhardzie Mocku, obowiązkowo muszą sięgnąć także i po „Festung Breslau”, ale to książka znakomita także na początek przygody z twórczością autora. A więc nie zwlekajcie i wybierzcie się na wyprawę w mroczny świat konającego Breslau…

data: 00:56; 04 listopada 2009     autor: Cezary Namirski vel. Cement

Copyright © Horrormania.pl 2010
Wszelkie prawa zastrzeżone
realizacja: kmatuszewski.com

porady finansowe | nieruchomoœci suwałki | strzyżenie | Dzwonki |