Ostatnio na Forum

Przemo - 18:14; 19 października 2016
Cement - 10:48; 25 lutego 2015
Judith Myers - 09:58; 25 lutego 2015

Książki

« powrót
Deathbell 2: Demons
(Dzwon śmierci 2: Demony)
Ocena: * * * * * * * * * *
Autor: Guy N. Smith
Wydawnictwo: Phantom Press International
Ilość stron: 192
Rok wydania: 1987
Rok wydania w Polsce: 1991

„Dzwon śmierci” („Deathbell”) zaliczyć trzeba do najlepszych powieści Guy’a N. Smitha, choć na podstawie ogółu jego twórczości ocenia się Brytyjczyka jako autora dość przeciętnego. W 1987 r. wspomniana pozycja doczekała się kontynuacji, która ukazała się także na polskim rynku dzięki niezawodnemu i bardzo popularnemu na początku lat 90-tych wydawnictwu Phantom Press International. Choć „Demony” to powieść nieco słabsza od poprzednika, to jednak Smith po raz kolejny dostarczył nam to, z czego słynie – mało wymagający, ale krwawy i nacechowany wartką akcją horror klasy B.

Mimo iż związany z morderczym dzwonem koszmar zakończył się dla mieszkańców Turbury, w miasteczku nie dzieje się najlepiej. Kolejne instytucje upadają, a miejscowość stopniowo pustoszeje. Wkrótce jej los zostaje ostatecznie przypieczętowany, gdyż projekt budowy zapory i utworzenia sztucznego zbiornika wodnego przewiduje zalanie Turbury. Tymczasem grupa plądrujących Calleogy Hall złodziejaszków odnajduje pogrzebany w ruinach kaplicy Dzwon Śmierci i postanawia zawiesić go na dzwonnicy. Na pierwsze ofiary dźwięku śmiercionośnego instrumentu nie trzeba długo czekać, a znalezienie się osady pod powierzchnią wody nic nie zmienia. Koszmar powraca…

Fabularnie „Dzwon śmierci 2” nie różni się znacząco od części pierwszej, koncentrując się na kolejnych ofiarach przeszywającego dźwięku i dokonanych pod jego wpływem zbrodniach. Niestety, w stosunku do powieści z 1980 r. zabrakło pierwiastka tajemnicy – wiemy już, jaka jest geneza dzwonu i jego właściwości, a kolejne wydarzenia nie są dla nas zaskoczeniem. Częściowo rekompensuje to oczywiście wartka akcja oraz spora doza brutalności, której Smith jak zwykle nie szczędzi. Nie zabrakło także bezpośrednich nawiązań do pierwszej części – główną bohaterką jest Vicki Mason, którą czytelnicy pamiętają zapewne z „Deathbell” jako nauczycielkę z Turbury – oraz mało wyszukanych motywów erotycznych. Wszystko to zbyt mało, aby uczynić z powieści dobry horror, ale miłośnicy twórczości Guy’a N. Smitha odnajdą tutaj większość elementów charakteryzujących dzieła ich ulubionego autora.

Smith zwieńczył „Dzwon śmierci 2” nieco inaczej niż zwykło robić w większości swoich powieści, miejsce standardowej i banalnej końcówki zajęło bowiem otwarte zakończenie. Pisarz nie skorzystał jednak z pozostawionej furtki do ewentualnej kontynuacji i trzecia odsłona historii morderczego dzwonu jak dotąd nie powstała.

Światowa literatura grozy to zjawisko bardzo szerokie i mające wiele aspektów, pośród których schematyczne horrory klasy B pisane przez rzesze autorów obdarowanych przeciętnymi umiejętnościami stoją mimo wszystko na dość poczesnym miejscu, dlatego też proponuję nie skreślać Guy’a N. Smitha i jego twórczości. „Demony” to powieść bardzo reprezentatywna dla stylu tego brytyjskiego pisarza, i dlatego też osobom zainteresowanym także mniej ambitną stroną literackiej grozy mogę omawianą powieść polecić.

data: 00:54; 04 listopada 2009     autor: Cezary Namirski vel. Cement