Ostatnio na Forum

Przemo - 18:14; 19 października 2016
Cement - 10:48; 25 lutego 2015
Judith Myers - 09:58; 25 lutego 2015

Książki

« powrót
House of Bones
(Dom szkieletów)
Ocena: * * * * * * * * * *
Autor: Graham Masterton
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 222
Rok wydania: 1998
Rok wydania w Polsce: 1999

Jako powieściopisarz Graham Masterton najlepsze lata kariery ma już za sobą, najnowsze, dosyć słabe książki nadrabiając kapitalnymi zbiorami opowiadań. Wybierając pośród pozycji reprezentujących późny okres twórczości szkockiego mistrza horroru warto pochylić się nad „Domem szkieletów” („House of Bones”) z 1998 r. – typowym horrorem napisanym według mastertonowskiej matrycy, który stanowi jednak jedną z ostatnich tak przyzwoitych powieści realizujących wspomniany schemat.

John znajduje zatrudnienie w agencji sprzedaży nieruchomości prowadzonej przez tajemniczego pana Vane’a. Początkowo nowa praca nie nastręcza większych trudności, jednak wkrótce zaczynają wychodzić na jaw coraz bardziej niepokojące fakty – przy rozbiórce jednego z oferowanych przez Vane’a domów odkryte zostają zamurowane w ścianach szkielety, a sam właściciel zdaje się mieć sporo do ukrycia. John rozpoczyna prywatne śledztwo, wpadając na trop makabrycznej tajemnicy sięgającej korzeniami czasów Celtów…

Nie otrzymamy tutaj wiele więcej poza mastertonowskim schematem, w który tym razem wkomponowani zostali druidzi i celtyckie wierzenia. Został on zrealizowany dość sprawnie, gdyż tempo akcji jest szybkie, powieść wciąga i czyta się ją niemal jednym tchem – ceną za to są jednak braki, o których wspomnę niżej. Takie mankamenty jak papierowe sylwetki bohaterów czy słaba końcówka (choć otwarte zakończenie nie jest typowe dla Grahama) można wybaczyć, gdyż w konwencji przyjętej przez Szkota nie są one konieczne do uzyskania satysfakcjonującej całości. Zadziwił mnie natomiast niemal całkowity brak scen gore, które Masterton z taką pasją i finezją opisywał w swych najlepszych horrorach. Brak tych i innych charakterystycznych dla twórczości tego pisarza motywów (jak np. seks) najlepiej świadczy o tym, iż „Dom szkieletów” jest jedną z pisanych na szybko, bez większej dbałości i finezji powieści.

W „House of Bones” brakuje też ciekawych wątków pobocznych, gdyby zaś takowe zostały wprowadzone, a główna oś fabularna dopracowana, książka ta mogłaby stać się jednym z obszerniejszych i najciekawszych horrorów Grahama Mastertona. Niestety, otrzymujemy powieść zaledwie dość dobrą, która miłośników pisarza zadowoli, nie dorównując jednak „Wyklętemu”, „Wizerunkowi zła” czy „Kostnicy”. Czy to dużo, czy to mało – patrząc na ogromne bogactwo literatury grozy oraz wspomniane powieści autora narzuca się ta druga odpowiedź, jednak sporym atutem pozostaje nawiązanie do mitologii Celtów, twórców jednej z najwspanialszych kultur starożytnej Europy, która stanowi wręcz niewyczerpane źródło inspiracji literackiej.

Słowem podsumowania – czy warto mimo wszystko sięgnąć po „Dom szkieletów”? Jako niezobowiązująca lektura na kilka godzin książka ta sprawdza się wyśmienicie, nawiązania do celtyckiej mitologii fascynują, dla miłośników twórczości Mastertona będzie to pozycja wręcz obowiązkowa, natomiast ambitnego pod względem fabularnym czy językowym horroru raczej nie ma tu co szukać. Ocena będzie mimo wszystko dość wysoka, bo to jedna z ostatnich powieści urodzonego w Edynburgu pisarza którą można polecić, mimo iż występują w niej błędy zwiastujące zmierzch złotego wieku jego twórczości.

data: 00:45; 04 listopada 2009     autor: Cezary Namirski vel. Cement