Ostatnio na Forum

Przemo - 18:14; 19 października 2016
Cement - 10:48; 25 lutego 2015
Judith Myers - 09:58; 25 lutego 2015

Książki

« powrót
The House at the Borderland
(Dom na granicy światów)
Ocena: * * * * * * * * * *
Autor: William Hope Hodgson
Wydawnictwo: Czytelnik
Ilość stron: 160
Rok wydania: 1908
Rok wydania w Polsce: 1985

William Hope Hodgson to pisarz zaiste niezwykły. Choć zalicza się do czołowych twórców literatury fantastycznej pierwszej połowy XX w., to jego życiorys pełen jest znaków zapytania. Przez wiele lat swego życia odbywał podróże, po części okryte tajemnicą, nie ma nawet pewności co do kolejności w jakiej napisał swe poszczególne dzieła. Poza tym był postacią niesłychanie barwną – jako marynarz uratował życie swojemu towarzyszowi, był filatelistą, uprawiał fotografię i pisał dzienniki. Podejmował tez próby w zakresie poezji, jednak jego najbardziej znanymi utworami pozostały pełne grozy i fantastyki powieści, wśród nich „The Ghost Pirates”, „The Dream of X”, „The Night Land” i „The House at the Borderland” – tej ostatniej książce poświęcona będzie niniejsza recenzja.

Dwójka przyjaciół spędza wakacje w Irlandii. Zwiedzając okolice wioski Craighten mężczyźni natrafiają na przepiękny wodospad oraz sąsiadujące z nim ruiny starego domu, pośród których odnajdują dobrze zachowany rękopis. Okazuje się on być historią spisaną przez starego człowieka zamieszkującego niegdyś ów budynek – przedstawia on budowlę jako miejsce gdzie manifestują swoją obecność siły z innego wymiaru. Dom oblegają podobne do świń stwory, a czas gwałtownie przyspiesza, prowadząc bohatera do kresu Układu Słonecznego…

„Dom na granicy światów” to pozycja przesycona surrealizmem, napisana w dość archaicznym stylu. Mnóstwo tutaj niesamowitych zdarzeń, a oniryczny klimat przybiera na sile z każdą stronicą, znajdując punkt kulminacyjny w scenie kosmicznej podróży głównego bohatera (kapitalne opisy ciał niebieskich i ich wędrówki we wszechświecie). Niesamowita, irracjonalna akcja jest utrzymana w stylistyce grozy – ataki potworów, podkreślane przez spisującego dziennik uczucie strachu oraz pierwiastek tajemnicy będą elementami bardzo ważnymi dla miłośnika horroru. Wiele fragmentów jest bardzo enigmatycznych i niejako oderwanych od całości, tyczy się to min. dość nietypowego wątku miłosnego, przedstawionego jednak w bardzo subtelny i wyważony sposób.

Hodgson nie daje czytelnikowi jednoznacznych odpowiedzi na narzucające się pytania – w „Domu na granicy światów” nie ma miejsca na logikę w popularnym rozumieniu tego słowa znaczeniu, każdy rozdział przynosi bowiem wydarzenia surrealistyczne i zaskakujące. Tu nie ma żadnych pewników, a każda scena może w najmniej oczekiwanym momencie ujawnić swoje drugie dno. Całość utrzymuje jednak doskonały, ciężki klimat, i pod jego względem rozdziały opisujące kosmiczną wędrówkę bezcielesnego bytu bohatera także są mistrzostwem – ogrom przytłaczającej potęgi czasu, wszechświata oraz samotność budzą grozę nie mniejszą od wymyślnych potworów. Książka trzyma też w napięciu, bo choć pisarz przyjął pierwszoosobowy styl narracji, to z pierwszych rozdziałów dowiadujemy się iż piszący wspomnienia bohater najprawdopodobniej nie żyje, finał pozostaje więc wielką niewiadomą aż do końca.

Od strony językowej powieść prezentuje się poprawnie, choć momentami dają się zauważyć nieco zbyt urywane, krótkie zdania – nie wykluczam, iż może tu chodzić o nienajlepsze tłumaczenie. Nie osłabia to jednak rozmachu opisów oraz odbioru tej przedziwnej książki.

„Dom na granicy światów” to bez wątpienia pozycja nie dla każdego – osoba oczekująca łatwej, szybkiej i nie wymagającej myślenia lektury niech od razu zabierze się za poszukiwanie czegoś innego. Jeśli jednak czujecie się na siłach aby podjąć surrealistyczną, utrzymaną w atmosferze sennego koszmaru grę jaką prowadzi z czytelnikiem Hodgson, to lektura „The House at the Borderland” może być dla Was fascynującym przeżyciem. I choć ocena tej niezwykłej powieści jest bardzo trudna, jedno jest pewne – tej pozycji nie zdołacie zapomnieć. A jeśli zasmakujecie w twórczości angielskiego pisarza, śpieszę z informacją że na polskim rynku ukazała się także inna jego powieść, mianowicie „Widmowi piraci” wydani nakładem Wydawnictwa PiK w serii „Mistrzowie grozy”.

data: 00:44; 04 listopada 2009     autor: Cezary Namirski vel. Cement