Ostatnio na Forum

Przemo - 18:14; 19 października 2016
Cement - 10:48; 25 lutego 2015
Judith Myers - 09:58; 25 lutego 2015

Książki

« powrót
Carrie
(Carrie)
Ocena: * * * * * * * * * *
Autor: Stephen King
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 232
Rok wydania: 1974
Rok wydania w Polsce: 2003

Nie ukrywam, iż nigdy nie uważałem Stephena Kinga za pisarza wybitnego, ani tym bardziej za mistrza horroru. Owszem, nie można mu odmówić kilku doskonałych powieści, jak choćby „Pet Sematary” gdzie pisarz buduje napięcie i atmosferę grozy w sposób wręcz fenomenalny, jednak w całokształcie dorobku literackiego Kinga widnieje dużo książek przeciętnych oraz horrorów niezbyt czystych gatunkowo – to ostatnie nie musi być oczywiście wadą, jednak dla mnie niektóre koktajle fantastyki, horroru i innych gatunków okazały się niestrawne. Miło wspominam jednak lekturę pisarskiego debiutu Stephena K. – w „Carrie” nie osiągnął on poziomu swoich najlepszych utworów, udało mu się jednak stworzyć niebanalny i dość wciągający horror.

Carrie White jest typowym klasowym popychadłem – nieatrakcyjna, pochodząca z niezbyt bogatej rodziny i wychowywana przez matkę mającą obsesję na punkcie religii, cierpi na kompleksy i jest odrzucana przez swoich rówieśników. Tymczasem zbliża się bal maturalny, a Carrie nieoczekiwanie dla samej siebie zostaje zaproszona do udziału w nim przez Tommy’ego Rossa, jednego z najpopularniejszych chłopaków w szkole. Impreza będzie jednak okazją do zemsty dla Chris Hargresen, która – przyłapana na znęcaniu się nad Carrie – zostaje pozbawiona prawa do wzięcia udziału w balu. Tymczasem u głównej bohaterki ujawniają się zdolności telekinetyczne…

King postawili swym pisarskim debiucie na ciekawą fabułę, nieśpieszny rozwój akcji i – co najważniejsze – znakomicie nakreślone sylwetki bohaterów. Szczególnie wiele dowiadujemy się o samej Carrie: jej trudne dzieciństwo, psychika, źle układające się relacje z otoczeniem oraz sam telekinetyczny dar, wszystkie te elementy jej postaci zostały przez Kinga opisane bardzo wnikliwie. Poznajemy także Sue Snell, jedną z niewielu pozytywnych i nieodpychających bohaterek powieści, oraz prześladowczynie Carrie wraz z jej fanatyczną matką. Konkludując, warstwa psychologiczna debiutanckiej książki Kinga jest zadowalająca, acz wymienić należy jeszcze jeden rzucający się w oczy element – fragmenty artykułów prasowych dotyczących tragedii Carrie oraz cytaty z fikcyjnych opracowań naukowych poświęconych wydarzeniom opisanym w powieści. Z jednej strony zdają się one burzyć tok narracji, z drugiej jednak dodają fabule wiele ciekawych aspektów, momentami zmuszając wręcz do głębszej refleksji.   

Większość recenzji wytyka „Carrie” wolne tempo akcji, co istotnie jest prawdą – wydaje się jednak, iż był to warunek konieczny do dokładnego przedstawienia bohaterów oraz zarysowania relacji między nimi, i na rzecz tego atutu King zdecydował się poświęcić dynamikę rozwoju wydarzeń. W efekcie powieść długimi fragmentami robi się nudna i nie sposób oprzeć się wrażeniu iż mimo przyjętego przez Kinga stylu narracji kilka dłużyzn można by usunąć bez szkody dla całości.

„Carrie” bez wątpienia nie jest najlepszym horrorem Stephena Kinga, widać w niej pewne braki pisarskiego rzemiosła które pisarz nadrobił w swych najlepszych dziełach, jednak dobra fabuła, udanie zarysowana warstwa psychologiczna oraz mocny finał stanowią o wartości debiutanckiego utworu autora. Polecam go jednak przede wszystkim fanom tego ostatniego.

data: 00:30; 04 listopada 2009     autor: Cezary Namirski vel. Cement