Ostatnio na Forum

Przemo - 18:14; 19 października 2016
Cement - 10:48; 25 lutego 2015
Judith Myers - 09:58; 25 lutego 2015

Książki

« powrót
Carnosaur
(Carnosaur)
Ocena: * * * * * * * * * *
Autor: Harry Adam Knight
Wydawnictwo: Phantom Press International
Ilość stron: 236
Rok wydania: 1984
Rok wydania w Polsce: 1991

„Tarbozaur obserwował to wszystko z pozornym spokojem. Stał niemalże bez ruchu w drugim końcu klatki, przechyliwszy na bok głowę. Ale gdy beczący z przerażenia cielak znalazł się w klatce, dinozaur nagle ożył.

Poruszając się z przerażającą szybkością przebył dystans dzielący go od cielaka w dwóch dudniących krokach i przygwoździł go do ziemi potężną nogą. Wielka głowa pochyliła się ku szamoczącemu się zwierzęciu i potężne szczęki zamknęły się z chrzęstem gruchotanych kości.” (fragment książki)


Od kiedy Richard Owen wprowadził w 1842 w. nazwę „dinozaury”, te mezozoiczne gady opanowały wyobraźnię milionów ludzi. Ich znaczenie we współczesnym świecie wykroczyło daleko poza ramy nauki – stały się częścią kultury i swego rodzaju symbolem. Powstało mnóstwo książek i filmów traktujących o dinozaurach, prehistoryczne gady niejednokrotnie stanowiły też inspirację dla twórców horrorów. Jedną z ciekawszych pozycji wykorzystujących ten dający szerokie pole do popisu motyw jest powieść „Carnosaur” autorstwa Harry’ego Adama Knighta (a właściwie piszącego pod tym pseudonimem Johna Brosnana).

Młody dziennikarz David Pascal bada sprawę serii tajemniczych zgonów jakie miały miejsce w miasteczku Warchester i jego okolicach. Wypadki te zdają się mieć związek z ucieczką z prowadzonego przez profesora Penwarda ZOO drapieżnego kota, jednak będący świadkiem jednej ze śmierci mały chłopiec uparcie utrzymuje, iż widział dinozaura. Z biegiem czasu coraz więcej poszlak potwierdza niesamowitą teorię jakoby gdzieś w ogrodzie Penwarda ukrywane były prehistoryczne gady.

Miłośnicy dinozaurów będą zapewne wniebowzięci. Wartka akcja prowadzi do prawdziwej mezozoicznej apokalipsy, a w krwawej rzezi udział bierze szeroka gama dinozaurów. Pośród drapieżników napotykamy tu spokrewnionego z tyranozaurem tarbozaura, padlinożernego (choć w powieści jego sposób zdobywania pożywienia został odpowiednio ubarwiony) dilofozaura, szybkie deinonychy, jurajskiego megalozaura oraz nieco mniej znanego altispinaksa. Oprócz tego Brosnan (tym razem bez swojego literackiego partnera Leroya Kettle’a) ożywił na kartach swej książki brachiozaura, jednego z największych zauropodów, oraz nie będącego dinozaurem wodnego gada plezjozaura. Potencjał jaki dawała tej historii tak duża różnorodność bestii został przez twórców w dużej mierze wykorzystany – „Carnosaur” obfituje w krwawe sceny, a tempo akcji nie spada ani przez chwilę, wciągając czytelnika mimo fabularnej prostoty książki. Brosnan nie postarał się co prawda o dokładniejsze nakreślenie postaci bohaterów, jednak w tego typu utworze ma to raczej marginalne znaczenie.

Niestety, w „Carnosaurze” wyraźnie brakuje dokładniejszych opisów dinozaurów. Wszelkie tego typu fragmenty są dość pobieżne i w dużej mierze niewystarczające. Ogólnie jednak poziom językowy powieści nie jest wcale zły, reprezentuje typowy dla Johna Brosnana styl. Trudno też nie dostrzec podobieństwa „Carnosaura” do innych knightowskich horrorów, które to analogie obserwujemy głównie w zakresie rozwiązań fabularnych.

Jako ciekawostkę wymienić można kilka fragmentów, które bez wątpienia ucieszą miłośników paleontologii. W jednym z dialogów profesor Penward wspomina deinocheira, jednego z najbardziej tajemniczych teropodów. Ten kredowy drapieżnik znany jest jedynie ze skamieniałości olbrzymich przednich kończyn odkrytych na terenie Azji.

„Carnosaur” bez wątpienia nie jest najlepszych horrorem Johna Brosnana vel. Harry’ego Adama Knighta. Książka ta nie oferuje czytelnikowi nic, co mogłoby konkurować z ponurym, apokaliptycznym klimatem jakim odznacza się „Fungus”, ani z mroczną atmosferą „Genu”. Mimo wszystko przygoda z dinozaurami Penwarda powinna dostarczyć odpowiedniej dawki krwawej rozrywki większości miłośników makabry. Polecam też zapoznanie się z ekranizacją w reżyserii Adama Simona – choć fabularnie ma ona niewiele wspólnego z literackim oryginałem, jest jednym z najlepszych horrorów poruszających tematykę mezozoicznych gadów.

data: 00:29; 04 listopada 2009     autor: Cezary Namirski vel. Cement