Książki

« powrót
Basilisk
(Bazyliszek)
Ocena: * * * * * * * * * *
Autor: Graham Masterton
Wydawnictwo: Rebis
Ilość stron: 288
Rok wydania: 2008
Rok wydania w Polsce: 2009

Związki Grahama Mastertona z Polską są dobrze znane miłośnikom twórczości pisarza. Urodzony w Edynburgu mistrz makabry wielokrotnie odwiedzał kraj między Bugiem a Odrą, z Polski pochodzi też jego żona. Być może te koneksje miały wpływ na powstanie „Dziecka ciemności”, jednego z najlepszych horrorów szkockiego pisarza, którego akcję umiejscowił on w Warszawie. W swej najnowszej powieści Masterton raz jeszcze postanowił sięgnąć po swoje polskie doświadczenia, opierając ją na znanej znam doskonale legendzie o Bazyliszku. Co prawda powstały w ten sposób horror trudno sklasyfikować inaczej niż jako kolejnego średniaka w dorobku pisarza, to miłośnicy twórczości Mastertona z pewnością zechcą po niego sięgnąć.

Profesor Nathan Underhill prowadzi projekt badawczy mający na celu wyhodowanie gryfa, mitycznej istoty stanowiącej połączenie lwa z orłem. Niestety, stworzone po pięciu latach badań zwierzę umiera jeszcze przed wykluciem się z jaja. To jednak dopiero początek kłopotów Underhilla, bowiem zaczynają dręczyć go przerażające sny i dziwaczne wizje, których głównym bohaterem jest bazyliszek, legendarna bestia zdolna zadać śmierć za pomocą spojrzenia. Sprawy przybierają niepokojący obrót, kiedy okazuje się, iż prowadzący dom dla starców doktor Zauber najprawdopodobniej używa go jedynie jako przykrywkę do prowadzenia tajemniczych eksperymentów. Profesor Underhill zaczyna podejrzewać, iż Zauber zdołał przywrócić do życia bazyliszka.

Bestia wyjęta wprost z legend, główny bohater stopniowo odsłaniający makabryczną tajemnicę i nieunikniona konfrontacja – trudno o bardziej typowy przykład schematu jakim Graham Masterton operuje już od lat, a fani jego twórczości zdają się wręcz tego wymagać. „Bazyliszek” prezentuje się jednak dość przeciętnie nawet na tle szablonowych horrorów szkockiego autora, przede wszystkim ze względu na znikomą dozę brutalności – gdzie sceny gore, które Masterton tak znakomicie opisuje? Co prawda ostatnie powieści pisarza są już zdecydowanie łagodniejsze, ale w „Bazyliszku” brakuje nawet tej szczypty krwi jaką otrzymaliśmy w takich powieściach z ostatnich lat jak „Szatańskie włosy” czy „Ciemnia”. Podobnie mało ciekawi są bohaterowie – walczący o słuszna sprawę profesor i szalony naukowiec to wyjątkowo sztampowe postacie. Jak to u Mastertona, niespecjalnie wypadł też finał, bardzo przewidywalny i przesłodzony. W tej sytuacji głównymi zaletami powieści pozostają bliskie polskiemu czytelnikowi opisy Krakowa (to właśnie do dawnej stolicy akcja przenosi się w finałowej fazie książki), klimat lokalizacji takich jak podziemia czy dom starców po zmroku oraz dosyć wartka akcja.

Na przykładzie „Bazyliszka” widać też wyraźnie spłycenie kwestii historycznych jakie Masterton porusza w swoich książkach. Wymieniona jest bowiem postać Wincentego Kadłubka, średniowiecznego kronikarza na dworze księcia Kazimierza Sprawiedliwego, jednak wspomniana przez Mastertona „Czarna księga” jest dziełem fikcyjnym, wymyślonym przez pisarza na potrzeby powieści. Nie należy oczywiście uznawać tego aspektu za wadę, jako że podobne spłycenia, uproszczenia i fikcyjne elementy są zrozumiałe z uwagi na charakter powieści.

Do sięgnięcia po „Bazyliszka” zachęcam fanów Grahama Mastertona, podobnie jak i ja nigdy nie znużonych schematycznością powieści szkockiego mistrza grozy, z zastrzeżeniem jednak, iż pisarz nie zaprezentował tutaj najwyższej formy. Umiejscowienie akcji w Polsce, klimat niektórych scen oraz poruszenie tematyki mitycznych stworów zapewniają jednak całkiem godziwą rozrywkę na wolny wieczór, choć oczywiście do miana wybitnej literatury grozy „Bazyliszkowi” daleko.

data: 00:22; 04 listopada 2009     autor: Cezary Namirski vel. Cement

Copyright © Horrormania.pl 2010
Wszelkie prawa zastrzeżone
realizacja: kmatuszewski.com