Ostatnio na Forum

Przemo - 18:14; 19 października 2016
Cement - 10:48; 25 lutego 2015
Judith Myers - 09:58; 25 lutego 2015

Książki

« powrót
The Axeman Cometh
(Axeman nadchodzi)
Ocena: * * * * * * * * * *
Autor: John Farris
Wydawnictwo: Phantom Press International
Ilość stron: 175
Rok wydania: 1989
Rok wydania w Polsce: 1992

John Farris jest jednym z płodniejszych amerykańskich powieściopisarzy – jego dorobek w zakresie horroru i fantasy jest naprawdę imponujący, wydany został częściowo także w Polsce. Czytelnicy nad Wisłą mieli okazję poznać min. „Grobowce” („The Catacombs”) z 1981r., a także zupełnie nietypową powieść „Axeman nadchodzi” („The Axeman Cometh”), która ukazała się na naszym rynku nakładem nieocenionego wydawnictwa Phantom Press International. Zapewniam Was, iż słowa w odautorskim wstępie mówiące o wyjątkowości i nietypowości tej książki nie są ani na jotę przesadzone…

W dzieciństwie Shannon przeżyła masakrę, w której tajemniczy morderca zabił całą jej rodzinę. Wiele lat po tragedii duchy przeszłości powracają, kiedy winda ponurego wieżowca zacina się, a w ciemności odzywa się głos, podający się ni mniej ni więcej, tylko za ducha Axemana. Czy jest to tylko koszmarna gra wyobraźni dziewczyny, czy też zabójca naprawdę powrócił?

Pierwszym zaskoczeniem jest struktura powieści – brak tutaj podziału na rozdziały, całość jest jedną, niemal 200-stronicową „symfonią”. Farris potraktował też bardzo swobodnie chronologię wydarzeń, wprowadzając w niektórych momentach przyczynowo-skutkowy zamęt, jednak im bliżej zakończenia, tym bardziej czuć w nim pomysł autora. Tak czy owak, lektura „Axemana” może wprowadzić w konsternację czytelnika przyzwyczajonego do konwencjonalnego rozwinięcia akcji, a wrażenie to pogłębia jeszcze zupełnie surrealistyczna końcówka oraz ujawnienie – zupełnie zaskakujące zresztą – tożsamości mordercy już w połowie książki. Nie znaczy to oczywiście, iż powinniście skreślić powieść Farrisa, jednak przypadnie ona do gustu tylko części miłośników literackiego horroru.

Od strony językowej „Axeman nadchodzi” zasługuje na dobre noty, szczególnie fragmenty opisujące mordercę oraz jego odczucia są fascynujące, pobrzmiewa w nich bowiem nutka umiarkowanego i nie przekraczającego granicy dobrego smaku patosu – killer nie jest zwyczajnym, ogarniętym żądzą mordu zbrodniarzem, swe krwawe wyczyny traktuje niemal jak sztukę, w której wszystko musi być na swoim miejscu. Zupełnie inny wydźwięk mają doskonałe dialogi pomiędzy uwięzioną Shannon, a czającym się w mroku widmem, dzięki którym nie tylko poznajemy tragiczne szczegóły z życia dziewczyny, ale i odczujemy autentyczną atmosferę niepokoju. Pod koniec ustępuje ona wspomnianemu już surrealizmowi, w którym pisarz posunął się bardzo daleko. Krwawych scen również nie brakuje, choć akurat Farris nigdy nie był kojarzony z epatowaniem gore. „Axeman nadchodzi” jest jednocześnie powieścią ukazującą szeroki zakres umiejętności amerykańskiego autora – jakże odmienna jest ona od takich książek jak „Grobowce” (horror z elementami powieści szpiegowskiej) czy „Wildwood”.

„The Axeman Cometh” to bez wątpienia powieść nie dla każdego, głównie ze względu na swoją nietypową strukturę, jednak jako horror sprawdza się całkiem nieźle. Spróbować jej lektury może każdy, acz zdaję sobie sprawę, iż opinie zawsze będą podzielone – a jako że książkę uważam za dobrą, choć nie należącą do ekstraklasy horroru, końcowa ocena niska być nie może.

data: 00:21; 04 listopada 2009     autor: Cezary Namirski vel. Cement