Książki

« powrót

(Skarb w glinianym naczyniu)
Ocena: * * * * * * * * * *
Autor: Mariusz Kaszyński
Wydawnictwo: Runa
Ilość stron: 448
Rok wydania: 2008
Rok wydania w Polsce: 2008

„Otworzył usta do krzyku, ale wołaniu o pomoc, które narastało mu w gardle, nie udało się wydostać na zewnątrz. Gdzieś nad nim coś cicho warknęło. Włodek wbił wzrok w ciemność, ale dostrzegł jedynie głęboki cień, a w nim jakby parę oczu. Nie był tego pewien, oczy wydawały się takie blade …”  (fragment książki)

Po lekturze trzech powieści Mariusza Kaszyńskiego śmiało mogę już napisać – mamy kolejnego autora, który ma zadatki na bycie gwiazdą polskiej sceny literatury grozy. Po obiecujących opowiadaniach w zbiorach „Księga strachu 1” i „Księga strachu 2”, w 2008 r. ujrzała światło dzienne pierwsza powieść pisarza – „Skarb w glinianym naczyniu”. Jest ona nie tylko bardzo solidnym horrorem, ale i wyznaczyła charakterystyczne cechy twórczości Kaszyńskiego, które stały się dla niego kluczem do sukcesu.

Dębia Góra to niewielka, senna miejscowość na Pomorzu Wschodnim. Monotonne życie mieszkańców osady zostaje zakłócone, gdy w trakcie ostrej zimy następuje seria tajemniczych zaginięć, głównie dzieci. Na domiar złego fatalne warunki pogodowe odcinają miejscowość od świata, a na jej terenie odnalezione zostają rozszarpane zwłoki. Dwunastoletni Tomek Kulicki przeczuwa, iż dzieje się coś przerażającego – jego ojciec po wielu latach wrócił do Dębiej Góry i boi się jak nikt inny, podobne zdarzenia miały bowiem miejsce 22 lata temu, wtedy też zaginął jeden z najlepszych przyjaciół Kulickiego. Teraz koszmar zdaje się powracać, a z biegiem czasu staje się coraz bardziej jasne, iż w otaczających Dębią Górę lasach czai się tajemnicza siła …

Podobnie jak w przypadku dwóch kolejnych powieści Kaszyńskiego, „Rytuału” i „Martwego światła”, bardzo mocną stroną książki jest jej osadzenie w polskich realiach. Niewielka, położona na uboczu miejscowość i charakterystyczne cechy zamieszkującej ją społeczności zostały przedstawione ze wszelkimi szczegółami, dzięki czemu realizm jest mocną stroną utworu. Dużym plusem jest także nawiązanie do pradziejów ziem polskich, które będzie miało kluczowe znaczenie dla intrygi, jeszcze bardziej osadzając powieść w regionalnym kontekście. Ale „Skarb w glinianym naczyniu” to także groza – świetne opisy mrocznego lasu otaczającego Dębią Górę, utrzymywanie niepewności co do natury czającego się w nim zagrożenia oraz precyzyjnie napisane krwawe sceny powinny w zupełności zadowolić miłośników mocnych wrażeń. Trzeba też podkreślić, iż postacie bohaterów są nienajgorzej nakreślone i odzwierciedlają ludzi, których możemy spotkać w małych społecznościach – powszechnie poważany ksiądz, miejscowy pijak, właściciele rywalizujących ze sobą dwóch wiejskich sklepów, wreszcie młodzi chłopcy, którzy odegrają w powieści niepoślednią rolę. Bez cienia wątpliwości można powiedzieć, iż postacie bohaterów są kolejnym elementem przyczyniającym się do mocnego osadzenia powieści w polskich realiach. 

Do nielicznych mankamentów „Skarbu w glinianym naczyniu” zaliczyć trzeba słabszą od reszty utworu końcówkę, element, który okazał się piętą achillesową także kolejnej powieści Kaszyńskiego – „Rytuału”. Trzeba jednak przyznać, iż także w tym zakresie autor poczynił postępy, jako że już finał jego najnowszej powieści, „Martwego światła”, prezentuje się znacznie lepiej. Kaszyński jest więc autorem wciąż rozwijającym się i bardzo perspektywicznym.

Reasumując, „Skarb w glinianym naczyniu” to bardzo dobry horror, którego główne atuty to mroczny klimat, silny pierwiastek tajemnicy, dobrze napisane krwawe sceny i mocne osadzenie w polskich realiach. Z całego serca polecam tę powieść czytelnikom nad Wisłą – warto wspierać powiększające się grono utalentowanych polskich autorów horrorów, do którego definitywnie dołączył Mariusz Kaszyński.

data: 15:29; 04 marca 2010     autor: Cezary Namirski vel. Cement

Copyright © Horrormania.pl 2010
Wszelkie prawa zastrzeżone
realizacja: kmatuszewski.com

porady finansowe | nieruchomoœci suwałki | strzyżenie | Dzwonki |