Książki

« powrót
Blood Merchants
(Sabat 2: Krwawa bogini)
Ocena: * * * * * * * * * *
Autor: Guy N. Smith
Wydawnictwo: Phantom Press International
Ilość stron: 200
Rok wydania: 1982
Rok wydania w Polsce: 1991

Na początku lat 90-tych dostęp do literatury grozy był w Polsce stosunkowo ograniczony – złaknieni horroru czytelnicy byli zdani na oferty wydawnictwa Phantom Press International oraz Amber, które częstokroć promowały przeciętnych lub zgoła bardzo słabych autorów. Szczególnie krytykowane są dziś powieści Guy’a N. Smitha, brytyjskiego pisarza, który ma w swym dorobku kilkadziesiąt horrorów i thrillerów. Jakkolwiek pomiędzy nimi można trafić na tak przyzwoite pozycje jak „Wyspa” czy „Las”, to większa część twórczości Smitha stanowi uosobienie wszystkiego co najgorsze w literaturze grozy klasy B. Przypadłości te w dużej mierze dotyczą też cyklu „Sabat” – drugi tom pt. „Krwawa bogini” („Blood Merchants”) nie stanowi tu wyjątku.

Na terenie londyńskiej dzielnicy East End dochodzi do serii brutalnych morderstw, których ofiary są dosłownie wysysane z krwi. Walczący nie tylko ze złymi mocami, ale i czającym się we własnym umyśle martwym bratem Quentinem Mark Sabat podejrzewa, iż za zbrodniami stoi neonazistowska organizacja, której członkowie nazywają sami siebie „uczniami Lilith”. Sytuacja komplikuje się, gdy wychodzi na jaw, iż organizacją kieruje jego była kochanka, Katriona Lealan, która ma teraz na swych usługach ciemne moce. Czy Sabat znajdzie w sobie dość siły aby ją powstrzymać ?

Tak więc były żołnierz SAS i egzorcysta Mark Sabat ponownie wkracza do akcji, równie bezwzględny jak zwykle, choć już nie tak zdecydowany w swoich działaniach. Przyczyną owych rozterek jest oczywiście Katriona Lealan, ale trudno nie odnieść wrażenia, iż Smith wprowadził jej postać głównie dla rozwinięcia typowych dla jego twórczości motywów erotycznych. W „Krwawej bogini” nie brakuje także krwawych scen, ale są one napisane na typowym dla Smitha, bardzo kiepskim poziomie. Kolejnym wyznacznikiem twórczości Brytyjczyka jest fabularna ubogość – w „Blood Merchants” pisarz obficie korzysta z motywów eksploatowanych w pierwszym tomie cyklu, nie potrafiąc zbudować interesującej, charakteryzującej się zwrotami akcji czy choćby w drobnym stopniu utrzymującej pierwiastek tajemnicy fabuły.

Lektura „Krwawej bogini” jest nieco mniej bolesna dzięki niewielkiej objętości książki i związanej z nią wartkiej akcji. Zalewający czytelnika potok brutalnych scen oraz motywów erotycznych pozwala, mimo ich niskiego poziomu, na w miarę komfortowe przebrnięcie 200 stron drugiego tomu cyklu „Sabat”, na pewno nie sprawi jednak iż czytelnik zapamięta tę marną w ogólnym rozrachunku powieść na dłużej.

Ciężko napisać cokolwiek więcej o tej powieści, stanowi ona bowiem przykład sztampowego, niedopracowanego – żeby nie powiedzieć napisanego na kolanie – i nie wywołującego większych emocji horroru, jakich Smith popełnił w swej karierze wiele. Widać wyraźnie, iż pisząc „Sabat 2” Guy daleki był od swej najwyższej formy, a przecież udowadniał już, iż mimo bycia zaledwie literackim rzemieślnikiem potrafi pisać całkiem niezłe horrory. Wszystkim czytelnikom zainteresowanym prozą tegoż autora polecam sięgnięcie po „Wyspę”, „Dzwon śmierci” bądź „Las”, natomiast drugi i trzeci tom cyklu „Sabat” radzę omijać z daleka.      

data: 13:35; 28 grudnia 2009     autor: Cezary Namirski vel. Cement

Copyright © Horrormania.pl 2010
Wszelkie prawa zastrzeżone
realizacja: kmatuszewski.com

porady finansowe | nieruchomoœci suwałki | strzyżenie | Dzwonki |