Książki

« powrót
Wells of Hell
(Studnie piekieł)
Ocena: * * * * * * * * * *
Autor: Graham Masterton
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 256
Rok wydania: 1981
Rok wydania w Polsce: 2001

„– To z biura koronera. Zrobili wstępną sekcję zwłok Susan Steadman. Została uderzona jakimś mechanicznym przyrządem, który złamał jej kark i zmiażdżył dolną szczękę. Nie wiedzą, co to mogło być ani jak działa, ale ich zdaniem nacisk wynosił około tysiąca funtów. Kiedy dziewczyna upadła na ziemię, została rozszarpana tępym narzędziem. Może łopatą. Nie mają najmniejszego pojęcia, jak dokonano morderstwa, szacunkowo wyznaczają czas śmierci na trochę po dwunastej w południe.” (fragment książki)

Twórczość Grahama Mastertona jest niewątpliwie naznaczona charakterystycznymi dla tego autora schematami, co z czasem doprowadziło Szkota do pisarskiego wypalenia i zdecydowanego „spadku formy” jaki obserwujemy w ostatnich latach. W początkowych latach swej kariery Masterton umiał jednak podać schemat egzotycznego demona w znakomitej formie, kilkukrotnie ciekawie nawiązując do twórczości mistrzów literatury grozy. „Studnie piekieł” to świetny przykład tego typu powieści – obok cech charakterystycznych dla twórczości urodzonego w Edynburgu pisarza łatwo można w niej dostrzec echa nowel Howarda Philipsa Lovecrafta.

Mieszkająca w niewielkim miasteczku New Milord w Connecticut rodzina Bodine’ów zgłasza zatrucie wody w swoim gospodarstwie – płynąca z kranu ciecz ma dziwny, żółtawy kolor i wydziela nieprzyjemny zapach. Na miejscu pojawia się hydraulik Mason Perkins, który pobiera próbki skażonej wody, a analizujący je chemik Dan Kirk stwierdza w niej obecność tajemniczych mikroorganizmów posiadających układ oddechowy i wydzielających ową żółtawą substancję. Sprawy przybierają jednak dramatyczny obrót, kiedy Bodine’owie znikają, a ich syn Oliver zostaje znaleziony martwy w opuszczonym domu. Wkrótce dochodzi do kolejnych morderstw – okazuje się, że do głosu doszło pierwotne zło kryjące się głęboko pod ziemią …

Także i tym razem Masterton sprawnie rozwija niezbyt skomplikowaną fabułę, okraszając ją tym, w czym jest najlepszy – krwawymi scenami i dość mroczną atmosferą, utrzymując przy tym dosyć szybkie tempo akcji. Dzięki tymże elementom „Studnie piekieł” czyta się znakomicie, powieść wciąga bowiem od pierwszych stronic. Co prawda szkocki pisarz nie zdołał uniknąć kilku błędów, które były od dawna i nadal są bolączką jego twórczości – mam tutaj na myśli przede wszystkim bardzo słabe zakończenie – ale wysoki poziom „znaków firmowych” autora w dużym stopniu je rekompensuje. Na uwagę zasługują zwłaszcza krwawe sceny, jak zawsze u Mastertona opisane bardzo precyzyjnie, jak również opisy ludzi-krabów, którzy będą tu jednym z głównych zagrożeń. Pisarz postarał się także o dość dokładne, nawet jeśli nieco sztampowe nakreślenie postaci bohaterów, za których czytelnik bez wątpienia będzie trzymał kciuki.

W finałowych fragmentach powieści wyraźnie odnaleźć można nawiązania do twórczości Howarda Philipsa Lovecrafta – pierwotne istoty żyjące od tysiącleci pod ziemią i czekające na uwolnienie, reprezentujące zło w najczystszej postaci, zarówno pod względem samej koncepcji, jak i sposobu opisania przypominają Prastare Istoty z dzieł samotnika z Providence. Masterton ponownie powrócił do tego pomysłu w powieści „Drapieżcy”, gdzie nawiązania do Lovecrafta są już znacznie bardziej bezpośrednie.

Reasumując, „Studnie piekieł” reprezentują co prawda typowy dla horrorów Grahama Mastertona „schemat demona”, ale jest on tutaj zrealizowany w bardzo dobrym stylu. Wyrazista atmosfera, dobrze napisane krwawe sceny i pobrzmiewające w powieści echa dzieł Lovecrafta skłaniają mnie do polecenia Wam tej pozycji, choć czytelnicy zaznajomieni z takimi horrorami Szkota jak „Wyklęty”, „Demony Normandii” czy „Manitou” mogą poczuć, iż czytają jedynie atrakcyjną kalkę tychże powieści.

data: 11:14; 26 listopada 2009     autor: Cezary Namirski vel. Cement

Copyright © Horrormania.pl 2010
Wszelkie prawa zastrzeżone
realizacja: kmatuszewski.com

porady finansowe | nieruchomoœci suwałki | strzyżenie | Dzwonki |