Książki

« powrót
The Rising
(Noc zombie)
Ocena: * * * * * * * * * *
Autor: Brian Keene
Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 244
Rok wydania: 2003
Rok wydania w Polsce: 2008

Brian Keene jest bez wątpienia jednym z objawień XXI w. na scenie literackiego horroru. Pisarz ten zadebiutował bardzo niedawno, bo w 2003 r., a już dwukrotnie sięgnął po nagrodę Brama Stokera, zaś w dorobku ma aż 14 powieści. Dzięki staraniom wydawnictwa Amber z twórczością Amerykanina mogą zapoznać się także polscy czytelnicy. „Noc zombie”, debiutancka powieść Keene’a, stanowi połączenie hołdu dla klasyki kina i literatury grozy ze świeżym spojrzeniem na tematykę żywych trupów, co czyni ją utworem niezwykłym. Zanim sięgniecie po „The Rising” – a jest to absolutnie  nieodzowne – zapraszam do lektury niniejszej recenzji.

Nieudany eksperyment naukowy doprowadził ludzkość na krawędź zagłady. Ludzie zamieniają się w krwiożercze zombie, które nie są jednak tępymi i ociężałymi bestiami, ale inteligentnymi potworami organizującymi się w nową społeczność przejmującą władzę nad planetą. W takich oto apokaliptycznych warunkach Jim Thurmond wyrusza na poszukiwania swojego syna, który zdołał się z nim skontaktować z dalekiego New Jersey. Na swej drodze napotyka min. pełnego żarliwej wiary pastora Martina oraz byłą prostytutkę Frankie, która mimo ogarniającego świat chaosu próbuje na nowo ułożyć swoje życie. Ocaleli szybko przekonają się jednak, iż zombie nie są ich jedynymi wrogami – równie, a może nawet jeszcze bardziej niebezpieczne są resztki amerykańskiej armii, których nikt już nie kontroluje. Komu uda się przeżyć w świecie opanowanym przez zombie ? 

W „Nocy zombie” pobrzmiewają co prawda echa takich filmów jak „Dawn of the Dead” George’a A. Romero czy „28 Days Later” Danny’ego Bolye’a, jednak spojrzenie na tematykę zombie jakie prezentuje nam autor wcale nie jest sztampowe. Zombie zostały przedstawione jako inteligentne i potrafiące się organizować w duże grupy bestie, którym nieobce jest posługiwanie się bronią palną czy zastawianie olbrzymich pułapek. Co więcej, geneza trupów nie leży jedynie w nieudanym eksperymencie naukowym – nieumarli są rodzajem demonów przybyłych z innego wymiaru, które zostały nieopatrznie przywołane z bliżej nieokreślonej otchłani. Bez wątpienia wymienione wyżej elementy przedstawienia zombie w dużym stopniu dodają im grozy. Keene nie koncentruje się jednak wyłącznie na żywych trupach, przedstawiając nam grupę dokładnie nakreślonych bohaterów, którzy wzbudzają u widza określone odczucia – walcząca o swą godność była prostytutka, ojciec chcący za wszelką cenę odnaleźć syna, duchowny którego wiara została wystawiona na ciężką próbę, wreszcie bezduszni i cyniczni wojskowi, którzy niejednokrotnie okażą się o wiele gorsi od zombie. Co więcej, fabuła jest bezkompromisowa, niejednokrotnie bohater którego autor precyzyjnie przedstawił, a czytelnik zdążył polubić, zostanie brutalnie uśmiercony w nieoczekiwanym momencie. Wszystko to sprawia, iż „Noc zombie” czyta się z zapartym tchem.

Ogromne brawa należą się też Keene’owi za finał powieści. Prawdziwie apokaliptyczne sceny są przepełnione atmosferą zagrożenia, poczuciem beznadziei i upadku wszystkiego, co tworzy znaną nam cywilizację. Samo zakończenie jest równie dobre, autor postanowił bowiem … postawić ogromny znak zapytania, pozostawiając widza w niepewności równie bolesnej jak widok upadku ludzkości.

„Noc zombie” to niesamowicie mocny, dołujący, ale też wciągający i trzymający w napięciu aż do ostatniej strony debiut literacki Briana Keene’a, który miłośnicy tematyki żywych trupów pochłoną jednym tchem (przy tej okazji zachęcam tez do sięgnięcia po „Miasto żywych trupów”, bezpośrednią kontynuację „Nocy zombie”). Ale nie tylko oni, bo „The Rising” opowiada tak naprawdę nie tyle o nieumarłych, ile o nas samych. I niestety nie jest to wizerunek człowieka podnoszący na duchu, śmiem jednak twierdzić, iż w dużym stopniu prawdziwy …

data: 03:28; 22 listopada 2009     autor: Cezary Namirski vel. Cement

Copyright © Horrormania.pl 2010
Wszelkie prawa zastrzeżone
realizacja: kmatuszewski.com