Książki

« powrót

(Rowerzysta)
Ocena: * * * * * * * * * *
Autor: Adam Zalewski
Wydawnictwo: Grashoppers
Ilość stron: 500
Rok wydania: 2009
Rok wydania w Polsce: 2009

Na polskiej arenie literackiej Adam Zalewski jest postacią stosunkowo nową – zadebiutował on powieścią grozy pt. „Biała wiedźma”, a w tym roku zapoznać się możemy z jego „Rowerzystą”, bardzo dobrym thrillerem. Co ciekawe, autorowi udało się stworzyć dobry utwór z tego gatunku bez umieszczania go w polskich realiach, umiejętnie analizując takie zjawiska jak uprzedzenia na tle rasowym, małomiasteczkowe stosunki czy sięgające wszystkich szczebli lokalnej władzy macki korupcji. Ale „Rowerzysta” oferuje czytelnikowi daleko więcej, o czym postaram się Was przekonać.

Bill Noonan przybywa do Eltonville z północy. Początkowo jest traktowany jak intruz, jednak udaje mu się zdobyć serce Amandy Jarred, córki trzęsącego okolicą pułkownika Jarreda, a ze związku tego przychodzi na świat Jerry. Wkrótce jednak małżeństwo Billa i Amandy zaczyna przechodzić kryzys, który kończy się tragedią – Noonan wraz ze swym meksykańskim przyjacielem Diego Barrelem zabija żonę, po czym zmuszony jest uciekać z miasteczka. Od tej chwili trzynastoletni Jerry trafia pod opiekę swojej babki, ale jego prawdziwym wzorem staje się Sam Bell, kierujący miejscowym warsztatem mechanicznym. Ale od czasu śmierci matki w Jerrym budzi się druga osobowość, bezwzględna i nie cofająca się przed niczym, nawet zbrodnią.

Początkowo akcja „Rowerzysty” rozwija się nieśpiesznie, jednak czas ten Zalewski wykorzystał na bardzo dokładne nakreślenie sylwetek bohaterów, dzięki czemu bez wątpienia staną się oni bliżsi czytelnikowi. Narrator nie podejmuje przy tym próby oceny złożonej i niejednoznacznej postaci Jerry’ego, który w ostatecznym rozrachunku budzi jednak sympatię, podobnie jak grono jego oddanych przyjaciół. Autor nie zapomniał też o podstawowych technikach budowania napięcia, bardzo umiejętnie prowadząc akcję i nie zarysowując jednego, finałowego momentu, dzięki czemu powieść czyta się z zapartym tchem. Podkreślić należy także liczne zwroty akcji, wplecione w fabułę bardzo umiejętnie i autentycznie zaskakujące czytelnika. Również krwawych scen w „Rowerzyście” nie brakuje, jednak nie są one podstawowym elementem stanowiącym o wartości utworu – większość z nich jest napisana w dość podobny sposób.

Mieszane uczucia wywołało u mnie umieszczenie akcji w Stanach Zjednoczonych. Z jednej strony umożliwiło to Zalewskiemu przedstawienie zjawisk o których wspomniałem już we wstępie, a więc małomiasteczkowej atmosfery oraz rasizmu, które niewątpliwie dodają całości charakteru. Z drugiej strony polskie realia są czytelnikowi zdecydowanie bliższe i dzięki nim łatwiej byłoby wczuć się w klimat powieści, o czym przekonały w ostatnich latach powieści takich pisarzy jak Jakub Małecki czy Mariusz Kaszyński. Ostateczną ocenę tej koncepcji autora w myśl maksymy „de gustibus non est disputandum” pozostawiam czytelnikowi.

„Rowerzysta” jest bez wątpienia powieścią godną uwagi. Utworowi Zalewskiemu sporo brakuje do miana typowego horroru, jednak oczywiste jest, iż celem pisarza nie było stworzenie czystej gatunkowo powieści grozy. Mimo wszystko miłośnicy horroru odnajdą tutaj dla siebie całkiem sporo, a zwolennicy dobrej literatury polskiej potraktują z uznaniem całość. Książka Adama Zalewskiego to mocny akcent na początek 2009 r., a kto wie, czy nie okaże się jedną z najlepszych powieści trwających 12 miesięcy.

data: 19:48; 04 listopada 2009     autor: Cezary Namirski vel. Cement

Copyright © Horrormania.pl 2010
Wszelkie prawa zastrzeżone
realizacja: kmatuszewski.com

porady finansowe | nieruchomoœci suwałki | strzyżenie | Dzwonki |