Ostatnio na Forum

Przemo - 18:14; 19 października 2016
Cement - 10:48; 25 lutego 2015
Judith Myers - 09:58; 25 lutego 2015

Gry

« powrót
Blood 2
Ocena: * * * * * * * * * *
Gatunek: FPS
Producent: Monolith Productions
Wydawca: GT Interactive
Premiera światowa: 1998-11-12
Premiera polska: 1999-03-24

  "Blood" - fanom horroru bądź też zwolennikom starych gier komputerowych tytuł ten z pewnością coś mówi. "Blood" był grą przełomową, był pierwszym produktem, w którym ukazano estetykę gore. Dziś gra jest odznaczona mianem kultowej i tak już pozostanie. Oczywiście autorzy nie mogli wypuścić z rąk kury znoszącej złote jaja. Zabrali się więc za kontynuację gry zatytułowaną "Blood II: The Chosen" i mimo tego iż nie dorównuje ona poziomem swojemu starszemu bratu to gra się w nią całkiem przyjemnie...

 ...Fabuła gry rozpoczyna się w kilka lat po wydarzeniach ukazanych w poprzedniczce.

Cabal główny bohater gry dokonał bowiem tylko połowicznej zemsty zabijając demona zdrajcę. Następnie postanowił odpocząć aby przygotować się do zakończenia tego co rozpoczął kilka lat temu - czas zniszczyć korporację Cabalco.

Grę rozpoczynamy w pociągu. I już z samego początku zauważalne są poważne zmiany spowodowane różnicą czasową. W odróżnieniu od części pierwszej tu mamy do czynienia z pełnym otoczeniem 3d powstałemu na silniku lithtech (na, którym powstała masa innych gier tworzonych w tamtym okresie). Zniknęły również psychodeliczne klimaty dobrze znane nam z jedynki co jest chyba największą wadą kontynuacji o czym za chwilę.

Pierwszą nowością jest możliwość wyboru jednego z dwóch trybów gry. Pierwszych z nich to standartowy tryb fabularny, w którym kierujemy poczynaniami Caleba. Rozgrywka okraszona jest gdzieniegdzie przerywnikami, w których zagłębiamy się w niezbyt ambitną fabułę gry. Drugi natomiast zatytułowany "The Chosen" daje nam możliwość wyboru jednej z pozostałych trzech postaci - przyjaciół Caleba gdzie każdy prezentuje się nieco inaczej. Jeden potrafi wysoko skakać drugi z kolei ma ponad 2 metry wysokości i wszystkie postacie napotkane w grze przerasta o głowę.  Głównym powodem dla którego warto wybrać jest drugi tryb to fakt, że rozrywki nie będą nam przerywać denne pogadanki z wrogami, albowiem tu liczy się wyłącznie szybkie naciskanie lewego przyciska myszki, nic poza tym. Środków do eksterminacji wrogów jest całkiem sporo, aczkolwiek nie dorównują wykonaniem tym, których używaliśmy w poprzedniczce. Zawiodłem się szczególnie na laleczce Voodo, która w pierwszej części była czymś wyjątkowym tu jednak przechodzi bez większego echa. Znikły również widły, które były znakiem rozpoznawczym "Blooda". Samych przeciwników jest również dużo, ale tak jak w przypadku broni, autorzy nie popisali się zbytnio. Owszem kilka z nich robie dużo wrażenie (władca ognia, diabelskie psy, czy też demony, które możemy spotkać w późniejszych etapach), ale niektórzy z nich są wykonani dosyć kiepsko (agenci, pracownicy firmy, zombie), a część z nich irytuje samą obecnością (robaki, które możemy znaleźć w kanałach i, które wskakują nam na twarz - przez nie dosyć często konieczne jest wczytanie ostatniego, zapamiętanego zapisu gry), tak więc i tutaj obyło się bez cudów. Twórcy gry rekompensują nam niedoróbki świetnie zaprojektowanymi poziomami. Odwiedzimy między innymi siedzibę firmy, zatęchłe pieczary i ścieki kanalizacyjne, znajdziemy się również na ulicy miasta po zmroku, pobłądzimy w korytarzach budynków mieszkalnych, a także wyjedziemy na sam szczyt drapacza chmur. Brzmi ciekawie, a w praktyce wygląda jeszcze lepiej.

Teraz może kilka słów na temat klimatu jak i samego gore, którego tak dużo było w części pierwszej. Od razu mówię, że tego jak i tego za wiele nie ma, a szkoda. Owszem, co chwila na naszej drodze napotykamy ludzi, których możemy zamienić w kilka części ciała rozniesionych po całej lokacji, a i krwistej akcji nie brakuje, ale zabrakło tu głównie finezji, która towarzyszyła obrzydliwym wręcz scenom podczas gry w pierwszego "Blooda". Gdzie są poobdzierane zwłoki zawieszone na pal, albo na lampę rozświetlającą ciemne zaułki miasta? Gdzie świeże kościotrupy zawieszone na łańcuchach po, których spływają resztki mięsa? Gdzie poodcinane głowy, które wpatrują się w głównego bohatera? Aż w końcu gdzie się podziały hektolitry krwi wylewającej się z ekranu przy zabijaniu kolejnych to hord wrogów? Niestety tego wszystkiego zabrakło w sequelu czego niestety bardzo żałuje. Zabrakło również psychozy i uczucia zaszczucia, które również było obecne podczas grania w poprzedniczkę. Nie doświadczymy tu momentów przyprawiających gracza o ciarki, nastrojowej muzyki oraz chwil przy, których podskoczymy na fotelu, a serce zacznie bić mocniej. To wszystko zostało zastąpione niezbyt ciekawymi wybuchami, dużą dawką adrenaliny i masą szybkiej akcji. Owszem, gdyby ta gra nie nazywała by się "Blood 2" to bym się nie czepiał, aczkolwiek spodziewałem się po tym tytule czegoś więcej niż ciągłego brnięcia przed siebie, skakania i zabijania wszystkiego co się rusza. Gołym okiem widać, że produkt ten powstał ładne kilka lat temu i to się czuje. Tekstury są rozmyte, a postacie kwadratowe. Jest to najlepszy dowód na to, że silnik LithTech nie był wtedy jeszcze na tyle rozbudowany, aby stworzyć bardziej zaawansowaną grafikę. Również strona dźwiękowa nie wyróżnia się niczym szczególnym. Jak już wspomniałem brakuje tu głównie symfonicznych momentów, które świetnie oddawały klimat tego co działo się podczas grania w "Blooda". Mamy za to muzykę bardziej nowoczesną, aczkolwiek w dalszym ciągu brudną i pasującą do ciemnych scenerii. Na plus zasługują odgłosy konających postaci (robią spore wrażenie :) ).

Reasumując - "Blood II: The Chosen" jest zwykłą, niczym nie wyróżniającą się dziś strzelanką z pierwszoosobowej perspektywy. To co sprawiło, że pierwsza część gry "Blood" była grą wyjątkową tutaj prysło. Zamiast tego dostaliśmy pełną akcji grę z odrobiną klimatu i w dalszym ciągu dosyć dużą ilością krwi. I warto zwrócić na nią uwagę bo mimo tego iż nie dorównuje ona starszemu bratu to dostajemy do swoich rąk dużą dawkę akcji w mrocznej oprawie.

data: 23:40; 02 listopada 2009     autor: Hunter