Ostatnio na Forum

Przemo - 18:14; 19 października 2016
Cement - 10:48; 25 lutego 2015
Judith Myers - 09:58; 25 lutego 2015

Gry

« powrót
Resident Evil
Ocena: * * * * * * * * * *
Gatunek: survival horror
Producent: Capcorn
Wydawca: Capcorn
Premiera światowa: 0000-00-00
Premiera polska: 0000-00-00

Podobnie jak w świecie filmu i w świecie gier znajdzie się kilka klasyków o których wogóle się nie powinno dyskutować. Gra Resident evil z pewnością takim klasykiem jest. Zapewne zapytacie mnie dlaczego?

Otóż w momencie premiery resident evil był czymś zupełnie nowym. Mogę nawet posunąć się do stwierdzenia, że jest to pierwsza gra typu survival horror. Przy czym wtedy był to jeszcze dodatkowo program doskonały graficznie. Dzisiaj rzecz jasna aż tak dużego wrażenia już na nikim nie zrobi... ale czy napewno?

Grupa komandosów z oddziału S.T.A.R.S ląduje helikopterem w pobliżu pewnej wielkiej, starej posiadłości. Już w polach zostają zaatakowani przez dziwne zwierzęta, a pilot helikoptera zostawia ich na pewną śmierć. Cudem udaje im się dotrzeć do budynku i wejść do środka. Postanawiają rozejrzeć się wokół. Rozdzielają się. Jill Valentine podczas przeprowadzania rekonesansu w jednym z korytarzy dokonuje przerażającego odkrycia. Jej oczom ukazuje się zombie konsumujące właśnie jakiegoś nieszczęśliwca. Prawdziwe kłopoty zaczynają się jednak gdy ów żywy trup zauważa samą Jill. Na domiar złego okazuje się, że wcale nie jest go tak łatwo zastrzelić. Rozpoczyna się gra o przetrwanie...

Pisać o tej grze mógłbym godzinami. Scenariusz jest dopracowany pod każdym względem i co najważniejsze chyba – bardzo ciekawy i wciągający. Gra obfituje w liczne zagadki, a nie jedną z nich jest rozwiązać naprawdę ciężko. Warto jednak jest się trochę pomęczyć, gdyż szczerze mówiąc to im dalej tym ciekawiej. Pojawiają się nowe rodzaje potworów, a klimat robi się naprawdę duszny. Odkrywamy nowe lokacje – kanały pod budynkiem, drewniany dom za posiadłością... nudno nie jest, wierzcie mi.

Teraz kilka zdań na temat samych bestii. Zombie to tylko szczyt góry lodowej, mamy jeszcze do czynienia z ogromnymi pająkami, poszarpanymi dobermanami, hunterami (te bestie są akurat wyjątkowo szybkie i niebezpieczne), a także swego rodzaju bossami np. gigantycznym wężem. Bestie są wykonane pomysłowo i spełniają swoje podstawowe zadanie bardzo dobrze – potrafią wystraszyć, zaskoczyć, podnieść ciśnienie. Nawet na zombiaka trzeba stracić od czterech do sześciu naboi z pistoletu, nie wspominając już nic o cięższych do pokonania stworów, a  ponieważ naboje nie leżą bądź gdzie, trzeba je oszczędzać. Zabijając wszystkie bestie amunicja skończy się dosyć szybko, nawet na najłatwiejszym poziomie trudności. Bestie trzeba więc będzie niejednokrotnie omijać, a wnętrza budynku są często dosyć ciasne. Słowo survival nabiera więc tutaj wyjątkowo dosłownego znaczenia. Wszystkie te elementy tylko potęgują doskonale zbudowany za pomocą klasycznych środków (stara posiadłość, zombie atakujące z każdej strony... kłania się twórczość Romero, a szczególnie pierwszy film z trylogii, a tak właściwie już tetralogii o zombie) klimat grozy. Wspomnieć należy również o doskonale skomponowanej muzyce.

Na zakończenie dodam od siebie, że seria gier „Resident evil”; podobnie jak seria „Silent hill”; już od lat dostarcza graczom w kolejnych odsłonach sporą dawkę grozy i napięcia, tak więc wypadałoby zapoznać się w obu przypadkach z częścią pierwszą i zobaczyć od czego tak naprawdę wszystko się zaczęło. Gra, pomimo iż leciwa, nadal potrafi przerazić (może nie tak jak „Silent hill”) i z pewnością jest lepszą propozycją niż nowe survival-horrory które to doskonale graficznie zwyczajnie nudzą już paru godzinkach spędzonych przed monitorem.

W przypadku „Resident Evil” jest inaczej. Z zapartym tchem ją ukończycie, a po paru latach ponownie będziecie chcieli do niej powrócić...

data: 01:15; 13 listopada 2009     autor: Dux