Ostatnio na Forum

Przemo - 18:14; 19 października 2016
Cement - 10:48; 25 lutego 2015
Judith Myers - 09:58; 25 lutego 2015

Filmy

« powrót
De Lift
(Winda)
Ocena: * * * * * * * * * *
Reżyser: Dick Maas
Scenariusz: Dick Maas
Produkcja: Holandia
Rok produkcji: 1983
Muzyka: Dick Maas
Obsada: Huub Stapel
Willeke van Ammelrooy
Josine van Dalsum
Dick Scheffer
Johan Hobo
Liz Snoyjnk

Od czasów znanego czytelnikom Stephena Kinga tekstu “Maksymalne przełożenie”, zarówno w literaturze jak i kinie grozy na stale zagościł nowy motyw. Podążając ręka w rękę z “duchem czasu”, autorzy zaczęli przekonywać nas o tym, że Zło może wypełniać już nie tylko stare i znane formy. Oto bowiem naszym wrogiem mogą przecież być urządzenia elektryczne i maszyny, bez których jakże trudno jest wyobrazić sobie naszą codzienną egzystencję. Ba! Sam używam jednej z nich do napisania tejże recenzji ;). Tak czy inaczej, na początku lat 80tych ten koncept podchwycił holenderski reżyser Dick Maas. Co jednakże wyszło z realizacji opowieści o nawiedzonej aparaturze, w kraju nie mającym w zasadzie tradycji kina grozy?

W jednym z amsterdamskich wieżowców dochodzi do serii zagadkowych wypadków – z windą w tle. Najpierw, w wyniku uszkodzenia mechanizmu przez uderzenie pioruna, omal nie dochodzi do uduszenia czwórki pasażerów. Później – przez otwarte drzwi -  na dno jej szybu spada niewidomy staruszek. Po śmierci nocnego stróża i sprzątacza, na miejsce wezwany zostaje mechanik zajmujący się naprawami tychże urządzeń, Felix Adelaar. Początkowo nie odkrywa żadnych nieprawidłowości, jednak wkrótce zaczyna obsesyjnie studiować dokumenty związane z mechanizmem działania maszyny. Kiedy jeszcze któregoś wieczora dostrzega zaparkowany przed budynkiem wóz firmy “Rising Sun” (tworzącej mikroprocesory do automatyzacji), zaczyna nabierać podejrzeń. W towarzystwie znajomej dziennikarki, Mieke De Boer, wkrada się do budynku kompanii i stara uzyskać wywiad z jej dyrektorem. Spisek pali jednak na panewce a Felix zostaje zawieszony, nie ustając jednak w swej determinacji wobec ujawnienia prawdy o przyczynie tragedii. Za sprawą naukowca zajmującego się elektroniką dokonuje szokującego odkrycia – procesory “Rising Sun”, używane oczywiście przez firmę produkującą windy, mają organiczną bazę i potrafią niejako żyć własnym życiem...oraz kończyć życie innych. Opuszczony przez sfrustrowaną jego obsesją żonę i dzieci, Felix  zakrada się nocą do feralnego wieżowca, postanawiając zbadać samo “serce” mechanizmu...

To połączenie kina grozy i science-fiction ogląda się w zasadzie bezboleśnie. Bardzo solidna produkcja, dobre aktorstwo, oryginalny pomysł wzmocniony jeszcze przez odkrycia naukowe tamtych czasów. Wprawdzie nie ma tu epickiego rozmachu “Teminatora”, lecz Maas równocześnie uniknął idiotyzmów obecnych w wielu innych obrazach lat 80tych. A na dodatek, kilka kadrów przywodzących na myśl kolorystykę i styl filmowania Dario Argento oraz pozostałych mistrzów włoskiego horroru. Nie doznamy tu wprawdzie nadmiaru efektów specjalnych, jednak i bez nich film Holendra może co najmniej zaintrygować.

Słów kilka o dalszych losach duetu reżysersko-aktorskiego. Odtwarzający rolę Felixa Huub Stapel wkrótce dołączył do Dicka Maasa na planie doskonale znanej w Polsce z serii kaset VHS “Rodziny Flodderów” – a w roku 1988 zjednoczyli się na planie dość udanego thrillera “Amsterdamned”. Po kolejnych sukcesach opowieści o patologicznej rodzince, reżyser wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych, gdzie w roku 2001 tworzy...remake “De Lift”. W dziele zatytułowanym “Down” pojawiają się m.in. Naomi Watts, Ron Perlman i Michael Ironside. Dochodzi do tragicznego zbiegu okoliczności – horror z akcją rozgrywającą się w Nowym Jorku, motywem niesprawnych wind, wypadających z okien ludzi oraz policjantami rozmawiającymi na klatce schodowej o terrorystach i Bin Ladenie, wchodzi na ekrany holenderskich kin 6 września. Wskutek kontrowersji, na kolejne dwa lata ląduje jednak na “półce”...

A w roku 2010 dochodzi do odnowienia współpracy Maasa z Stapelem – to już jednak materiał na zgoła inną opowieść...

data: 18:59; 14 marca 2015     autor: Jakub "Cabal" Zieliński