Ostatnio na Forum

Przemo - 18:14; 19 października 2016
Cement - 10:48; 25 lutego 2015
Judith Myers - 09:58; 25 lutego 2015

Filmy

« powrót
Alchemist, The
(Alchemik)
Ocena: * * * * * * * * * *
Reżyser: Charles Band
Scenariusz: Alan J. Adler
Produkcja: USA
Rok produkcji: 1986
Muzyka: Richard Band
Obsada: Robert Ginty
Lucinda Dooling
John Sanderford
Vida Kate Simpson

 W 1855 roku Aaron  McCallum wyruszył w las za swoją żoną, której umysł zniewolił zły mag, alchemik DelGatto. Aaron chcąc odzyskać ukochaną podjął walkę lecz przez przypadek śmiertelne pchnięcie nożem zamiast alchemika otrzymała jego żona. Rozwścieoczony mag rzucił na Aarona klątwę. Od tej pory jego jedynym celem będzie zabijanie. Dokładnie sto lat później piękna kelnerka imieniem Lenora wiedziona dziwnymi snami, przeczuciami i widzeniami wyrusza w nieznaną nawet dla siebie podróż. Została naznaczona i jedynie ona może pomóc Aaronowi przerwać działanie klątwy. Czy Lenora podoła, czy też dopełni się jej straszliwe przeznaczenie?

Charles Band to niewątpliwie jeden z najbardziej zasłużonych reżyserów kina grozy klasy B. Obecnie produkuje i sam kręci filmy, czasem nawet pisze do nich scenariusze. Można rzec, że jest człowiekiem od wszystkiego poświęcającym się swej pracy bez reszty. Efektem jego pracy mamy dziesiątki lepszych lub gorszych produkcji.

Jedną z tych gorszych produkcji niestety jest "Alchemist". Film, którego fabuła choć nieco zawiła może zainteresować każdego. Gorzej niestety jest z wykonaniem bo chociaż gra aktorska do tragicznie złych nie należy, to jednak film momentami ciągnie się  i ciągnie. Może poprostu byłem zmęczony, ale dłużyzny z jakimi miałem do czynienia podczas projekcji zdawały się nie mieć końca.

Efekty specjalne nie należą z pewnością do szczególnie spektakularnych, ale prezentują się nienajgorzej i szkoda, że jest ich w filmie bardzo niewiele.

Muzyka charakterystyczna dla filmów Banda w tym wypadku ani szczególnie dobra ani też kiepska. Najważniejsze, że nie przeszkadza podczas projekcji.

Sceneria w postaci Lasu i znajdującej się w nim chatki od razu nasuwają nam na myśl skojarzenia ze słynnym ''Evil Dead''. Do poziomu, który osiągnął w swoim filmie Raimi niestety Bandowi jeszcze wiele wówczas brakowało i Alchemik praktycznie pozbawiony krwawych scen, nieszczególnie klimatyczny a przede wszystkim koszmarnie głupi nie należy do udanych filmów ojca wytwórni Full Moon.

Film może obejrzeć każdy, ale spodoba się nielicznym. Mnie niestety się zbytnio nie spodobał, pomimo całej kiczowatej atmosfery jaka w nim panuje wynudziłem się jak przysłowiowy mops i raczej nieprędko sięgnę po "Alchemika" ponownie...

data: 13:31; 02 listopada 2009     autor: Critters