Filmy

« powrót
Wied’ma
(Power of Fear, The)
(Vedma aka Evil)
Ocena: * * * * * * * * * *
Reżyser: Oleg Fiesienko
Scenariusz: Oleg Fiesienko, Igor Mitiuszyn, Władimir Bragin
Produkcja: Rosja
Rok produkcji: 2006
Muzyka: Oleg Fiedosiejew, Ilar Oale
Obsada: Walerij Nikołajew
Jewgienija Kriukowa
Lembit Ulfsak
Arnis Licytis
Juhan Ulfsak

„Wied’ma” to kolejne podejście Rosjan do ekranizacji „Wija” Gogola. Tym razem zadania tego podjął się Oleg Fiesienko, niezbyt doświadczony scenarzysta i reżyser, który – zapewne aby uatrakcyjnić klasyczną opowieść – przeniósł ją we współczesne realia. Niestety, ta próba zmierzenia się z twórczością rosyjskiego pisarza spaliła na panewce, i bynajmniej nie jest to wina uwspółcześnienia historii.

Ajwan Bergchof jest dziennikarzem, który dostaje od swojego wydawcy szansę na zrehabilitowanie się. Wysłany zostaje do malutkiej miejscowości Castle Ville, w której od pewnego czasu rzekomo dochodzi do wydarzeń, które sklasyfikować można co najmniej jako dziwne. W pobliżu miasteczka psuje mu się samochód, więc żeby schronić się przed deszczem, zatrzymuje się w starym i posępnym domostwie pewnej staruszki. Tamże dochodzi do pewnego przerażającego wydarzenia sprawiającego, że Ajwan w samych majtkach wybiega na ulewny deszcz. Niedaleko domu znajduje pickupa, a w nim zwłoki księdza, któremu zabiera ubrania, trafiając w nich do Castle Ville. Mieszkańcy, myśląc, że jest on prawdziwym kapłanem, niejako wymuszają na nim, aby przez trzy noce z rzędu odprawiał mesę za zmarłą córkę szeryfa – Meryl, która rzekomo parała się czarnomagicznymi praktykami.

Z szacunku dla opowiadania Gogola chciałbym spuścić zasłonę milczenia na scenariusz „Wied’my”, jednakże jest on jedną z największych bolączek filmu, więc zignorować go nie można. Twórcy na szczęście mieli na tyle przyzwoitości, że nie umieścili nazwiska pisarza na liście płac, co odrobinę ich rozgrzesza. Film na dobrą sprawę trudno bowiem nazwać adaptacją czy ekranizacją – Mitiuszyn i Fiesienko zaczerpnęli z „Wija” tylko ogólny zarys fabuły i niektóre szczegóły, reszta to już wolna amerykanka w ich wykonaniu. Myśląc, że dzięki uwspółcześnieniu historii uda im się ją uatrakcyjnić, napisali skrypt od podstaw, wplatając weń masę mniejszych bądź większych niedorzeczności i robiąc sporo dziur. Ot, chociażby trudno jest uwierzyć w krótkowzroczność i naiwność miejscowej policji, której skojarzenie, że mężczyzna podający się za księdza tak naprawdę nim nie jest, zajęło prawie cały film, chociaż Ajwan nie miał najmniejszego pojęcia o sprawach religii i wiary. Brzemienne w skutkach było przeniesienie akcji do Stanów Zjednoczonych, co skutkuje ciągłym rozbawieniem widza, bo jakże inaczej potraktować można amerykańskiego szeryfa przez cały czas nawijającego po rosyjsku? Takich smaczków, nieraz równie absurdalnych, jest w „Wied’mie” więcej, a zabrane razem do kupy wpływają na bardzo nieprzychylne zdanie, jakie wyrobiłem sobie o fabule filmu.

Bezpośrednio ze scenariuszem powiązany jest również inny mankament „Wied’my” – niska, a nawet znikoma zawartość horroru w horrorze. W całym filmie znalazły się zaledwie cztery sceny mogące wzbudzić w widzu strach (wizyta w domu staruchy i trzy kolejne noce spędzone w kościele), jednakże żadnej się to nie udało. Ajwan odprawia modły, zerka na leżącą w trumnie Meryl, aby upewnić się, czy przypadkiem nie wstała. Gdy już wstanie, przez chwilę polata w powietrzu, a w momencie, gdy zaczyna robić się gorąco... wstaje słońce, co oznacza powrót do trumny. I tak dwa razy z rzędu, ale niestety nawet z finałowej nocy nie udało się niczego wykrzesać. Ba, zabrakło nawet wija. Swoje zrobić mogły posępne lokacje – zarówno kościół, jak i samo miasteczko – ale nawet tego nie udało się wykorzystać. Castle Ville, jak na małą mieścinę skrywającą mroczną tajemnicę, jest wyjątkowo nijakie, zaś rozgrywające się w nim sceny więcej mają z dramatu, aniżeli z horroru. Kolejna rzecz, która odziera „Wied’mę” z grozy, to nierówna ścieżka dźwiękowa, która czasem brzmi nieźle, trochę pomagając budowaniu klimatu, kiedy indziej zaś pasuje do horroru jak pięść do nosa. Podobnie sprawa ma się ze zdjęciami – operator próbuje wykrzesać coś z lokacji, ale momentalnie potrafi wszystko zepsuć za sprawą rotacji kamery, w szaleńczym tempie obracającej się wokół jakiegoś obiektu, co skutecznie potrafi wybić z rytmu. Tym bardziej, że taki zabieg najczęściej stosowany jest w kościele, kiedy cała uwaga reżysera i operatora kamery powinna być skoncentrowana na budowaniu napięcia, a nie takich nic nie wnoszących eksperymentach.
Wspomniałem wcześniej, że Amerykanie mówiący po rosyjsku wyglądają i brzmią dziwacznie, na szczęście jednak aktorstwo prezentuje jako taki poziom. Jednak i w tej kwestii mam do dodania swoje „ale”. Grający główną rolę Walerij Nikołajew niestety kompletnie rozbroił ten film, przynajmniej w moim odczuciu. Sympatyczny i głupkowaci bohaterowie z opowiadania i ekranizacji z lat 60. zastąpieni zostali postacią o twarzy pijaczka spod monopolowego, którą scenarzyści momentami kreowali na playboya. Ajwan jest niestety postacią, która ani trochę nie przypadła mi do gustu, do której nie mogłem wykrzesać ani iskierki sympatii. Trudno mi powiedzieć, czy bardziej jest to wina scenarzystów, którzy wykreowali taką postać, czy raczej Nikołajewa.

Fiesienko podjął próbą zekranizowania klasyki światowej literatury, jednak z tej potyczki wyszedł moim zdaniem na tarczy. Jego „Wied’ma” kompletnie pozbawiona jest klimatu, scenariusz roi się od mniejszych bądź większych idiotyzmów, przestraszyć się na tym nie sposób, a i głównemu bohaterowi najchętniej przywaliłoby się w mordę, zamiast kibicować mu w jego zmaganiach ze zjawiskami nadprzyrodzonymi. Omawiana produkcja to niestety film słaby, a zapoznanie się z nim raczej odradzam, bo półtorej godziny naprawdę możecie spędzić znacznie przyjemniej. Chyba że koniecznie chcecie zobaczyć amerykańskiego szeryfa mówiącego po rosyjsku...

data: 10:20; 16 kwietnia 2010     autor: Jacek „Pottero” Stankiewicz

Copyright © Horrormania.pl 2010
Wszelkie prawa zastrzeżone
realizacja: kmatuszewski.com

porady finansowe | nieruchomości suwałki | strzyżenie | Dzwonki | gzymsy | zdjęcia fryzur | zidane | suwałki praca | instalacje przeciwpożarowe | gry planszowe | Perfumeria | Projekty domów |
sprzedam psa kota | pisanie prac licencjackich | luksusowe apartamenty | myjnia kraków | konferansjerzy | kalendarze | dentysta warszawa |