Ostatnio na Forum

Przemo - 18:14; 19 października 2016
Cement - 10:48; 25 lutego 2015
Judith Myers - 09:58; 25 lutego 2015

Filmy

« powrót
Arachnid
(Arachnid – pajęczyna śmierci)
Ocena: * * * * * * * * * *
Reżyser: Jack Scholder
Scenariusz: Mark Sevi
Produkcja: Hiszpania
Rok produkcji: 2001
Muzyka: Francesc Gener
Obsada: Alex Reid
Chris Potter
Jose Sancho
Neus Asdensi
Ravil Isyanov
Roqueford Allen

Niejednokrotnie mieliśmy do czynienia z pająkami w kinie grozy. ''Giant Spider Invasion'', ''Kingdom of the Spiders'', czy też kultowa ''Arachnophobia'' to tylko kilka przykładów w całym morzu tytułów. Wątek pająków z kosmosu pojawiał się już w historii kina, ale po obejrzeniu ''Arachnid''  jestem przekonany, że wątek ''kosmicznych pająków'' jeszcze całkowicie się nie wypalił...

Grupa ludzi pod dowództwem doktora Leona (Jose Sancho) udaje się na niewielka wyspę na której najprawdopodobniej szerzy się nowy, nieznany ludzkości wirus. Ich zadaniem jest pobrać próbki, przyjrzeć się bliżej sytuacji oraz spróbować jej zaradzić. Wkrótce po przybyciu na wyspę okazuje się, że jest ona zamieszkana przez olbrzymi nieznany dotąd nauce gatunek pająka. Zaczyna się dramatyczna walka o przeżycie. Czy ktoś będzie w stanie wydostać się z wyspy?

Jak już wcześniej wspominałem ''Arachnid'' jest całkiem niezłym filmem, który choć nie wnosi nic nowego do gatunku to nie zanudzi chyba nikogo. Po katowaniu się horrorami klasy Z wreszcie mogłem odetchnąć i popatrzeć na naprawdę przyzwoitą grę aktorską. Oczywiście nie jest idealnie, ale aktorzy najwyraźniej wiedzą za co im zapłacono i starają się jak mogą co wychodzi im całkiem dobrze a w porównaniu z niektórymi gniotami - nawet wspaniale.

Klimat filmu niestety nie prezentuje się okazale. Nie czuć ani ksztyny suspensu ot grupka ludzi mniej lub bardziej uzbrojonych wędruje sobie po wyspie by po ponad 35 minutach zorientować się, że 'coś tu nie gra'.  Brak odpowiedniego klimatu reżyser postanowił wynagrodzić nam licznymi atakami pająka - olbrzyma, który momentami wygląda naprawdę dobrze a czasem prezentuje się tak nieudolnie, że widza może ogarnąć szaleńczy śmiech.

Nie muszę też wspominać, że sam pomysł z pająkiem z kosmosu jest dość dobry. Przez lata z odległej filmowej galaktyki przybywały do nas najrozmaitsze monstra to i widok kosmicznego pająka szczególnie dziwić nie powinien.

Gore w filmie, którego współproducentem jest sam Brian Yuzna poprostu musiało się pojawić, choć swoją ilością raczej nie powali maniaków krwawych scen na kolana.

Piękne lokacje (tropikalna wyspa w horrorach zawsze jest strzałem w dziesiątkę toteż coraz częściej staje się ona głównym miejscem wydarzeń horrorów wszelkiej maści) oraz dobra muzyka to kolejne atuty tej 'sympatycznej' produkcji.

Zapewniam więc, że miłośnicy wszelakich monster movies bez obaw mogą sięgnąć po ''Arachnid'' znany również pod tytułem ''Amazon''. Olśnienia napewno po nim nie doznacie, ale spędzicie miło czas.

data: 12:37; 03 listopada 2009     autor: Critters