Filmy

« powrót
Das deutsche Kettensägen Massaker
(German Chainsaw Massacre, The)
Ocena: * * * * * * * * * *
Reżyser: Christoph Schlingensief
Scenariusz: Christoph Schlingensief
Produkcja: Niemcy
Rok produkcji: 1990
Muzyka: Jaques Arr
Obsada: Artur Albrecht
Udo Kier
Karina Fallenstein

Niewiele jest w kinie grozy nurtów budzących tak skrajne emocje jak niemieckie kino gore. Filmy takich twórców jak Andreas Schnaas, Jörg Buttgereit czy Olaf Ittenbach mają swoje oddane grono wielbicieli, ale też zagorzałych przeciwników, którym nie w smak jest ogromna ilość kiczowatych efektów wizualnych, kontrowersyjne scenariusze i niski poziom gry aktorskiej. Jeśli jednak takie obrazy jak „Nekromantik” (Jörg Buttgereit, 1987) „Violent Shit” (1989, Andreas Schnaas) czy „Nikos The Impaler” (Andreas Schnaas, 2001) przypadły Wam do gustu, możecie spróbować przygody z horrorami mniej znanych niemieckich twórców, takich jak Andreas Bethmann czy Christoph Schlingensief. Zwłaszcza ten ostatni jest ciekawą postacią, znaną przede wszystkim z nakręconego w 1990 r. filmu „Das deutsche Kettensägen Massaker” („The German Chainsaw Massacre”). Muszę przyznać, iż moje odczucia dotyczące tego nietypowego obrazu do dziś są mocno mieszane.

Upada mur berliński, Niemcy jednoczą się. Clara, mieszkanka dawnego NRD, morduje swojego męża, po czym udaje się w podróż na teren dawnej Republiki Federalnej Niemiec, gdzie oczekuje na nią jej nowy chłopak. Wkrótce jednak dziewczyna doznaje pierwszego szoku, gdyż jej towarzysz próbuje ją zgwałcić. To jednak dopiero początek problemów – Clara trafia na teren gospodarstwa rodziny kanibali, którzy szczególnie upodobali sobie mięso mieszkańców dawnej NRD. W ten oto sposób ucieczka do lepszego świata zamienia się w walkę o przetrwanie.

Jak nietrudno się domyśleć, jednym z głównych „punktów programu” będą w „The German Chainsaw Massacre” sceny gore. Są one wykonane na niezwykle niskim poziomie, zbliżonym do efektów z wczesnych filmów Andreasa Schnaasa, momentami ocierając się o granicę absurdu – przecięta na pół, a mimo to żyjąca kobieta czy różowa posoka to tylko niektóre z przykładów festiwalu krwawego kiczu jaki tu ujrzymy. Także inne elementy filmowego rzemiosła stoją w filmie Schlingensiefa na niskim poziomie, od fatalnego aktorstwa (ciekawostką jest występ samego Udo Kiera !), przez zrealizowane na dyletanckim poziomie zdjęcia, aż po słabą ścieżkę dźwiękową. Są jednak elementy, które nie pozwalają nazwać „Das deutsche Kettensägen Massaker” jednym z wielu fatalnie zrealizowanych niskobudżetowych filmów gore. Mam tu na myśli przede wszystkim polityczny wydźwięk obrazu, bardzo aktualny w czasach jego kręcenia (1990), ale pozostający żywy do dziś (trudno oprzeć się wrażeniu, że zarówno Niemcy z Zachodu, jak i ze Wschodu żałują dziś zjednoczenia, a różnice między terenami dawnych republik są widoczne gołym okiem). Mieszkańcy RFN są tutaj przedstawieni jako nieokrzesane bestie, a pogląd o wyższości zachodniej części Niemiec nad wschodnią jako nie mający wiele wspólnego z prawdą mit. Dziwi to tym bardziej, iż reżyser urodził się w Oberhausen, niemal 30 lat swego życia spędzając po zachodniej stronie żelaznej kurtyny.

Jak wskazuje sam tytuł, scenariusz horroru Schlingensiefa zawiera mnóstwo nawiązań do „Texas Chainsaw Massacre” Tobe’a Hoopera. Obejrzymy zatem dzierżącego piłę mechaniczną kanibala ścigającego Clarę poprzez zarośla, która to scena przywodzi na myśl pamiętny pościg Leatherface’a za Sally Hardy, oraz zakończenie stanowiące niemal kopię tego z klasyka z 1974 r. Takich nawiązań jest więcej, a ich wyłapanie nie powinno sprawić widzowi dobrze pamiętającemu obraz Hoopera większych trudności.

Christoph Schlingensief bynajmniej nie porzucił po nakręceniu „The German Chainsaw Massacre” kina gore, reżyserując dwa lata później poruszający podobną tematykę film „Terror 2000 – Intensivstation Deutschland”, w którym ponownie wystąpił znany min. z „Suspirii” i „La terza madre” Udo Kier. Co do samego „Das deutsche Kettensägen Massaker”, może być to interesująca pozycja dla zwolenników niemieckiego kina gore, do których się osobiście zaliczam, jednak pozostałym widzom próby przebrnięcia przez ten dziwaczny film zdecydowanie odradzam.

data: 01:44; 20 marca 2010     autor: Cezary Namirski vel. Cement

Copyright © Horrormania.pl 2010
Wszelkie prawa zastrzeżone
realizacja: kmatuszewski.com

porady finansowe | nieruchomoœci suwałki | strzyżenie | Dzwonki |