Ostatnio na Forum

Przemo - 18:14; 19 października 2016
Cement - 10:48; 25 lutego 2015
Judith Myers - 09:58; 25 lutego 2015

Filmy

« powrót
Antropophagus
(Ludożerca)
Ocena: * * * * * * * * * *
Reżyser: Joe D'Amato
Scenariusz: Joe D'Amato
Produkcja: Włochy
Rok produkcji: 1980
Muzyka: Marcello Giombini
Obsada: Tisa Farrow
Serena Grandi
Saverio Vallone
Bob Larsen
Mark Bodin

Nikt tu nie pozostał. Nikt... Tylko ON... Wyczuwam GO, kiedy jest blisko. Czuję GO. (...) Krew. Pachnie krwią... krwią!!!

Filmowa Julie (Tisa Farrow)

Grupa przyjaciół postanawia spędzić urlop na jednej z greckich wysp. Spragnieni są odpoczynku, przyjemności i wrażeń. Jednakże atrakcje przewyższają ich oczekiwania... Wyspa bowiem jest bezludnym labiryntem, na którym żyje szalony ludożerca Nikos Karamanlis, z którym zmuszeni są podjąć desperacką walkę. 

„Antropophagus” jest znakomitym dorobkiem kanibalistycznego kina europejskiego, który śmiało może konkurować z wszelkiej maści filmami nie tylko tego okresu. Pomimo, że rozwój akcji w „The Grim Reaper” (alternatywny tytuł) wydawać się może monotonny, to przedstawienie chwil relaksu i odpoczynku nieświadomych zagrożenia turystów w pięknej, sycylijskiej scenerii buduje specyficzny nastrój filmowego labiryntu. Odtwórcy głównych ról wyglądają zresztą jak typowi wczasowicze a nie gwiazdy kina, co często razi w dzisiejszych produkcjach. Pomiędzy nazwiskami aktorów można wychwycić takie osobistości jak niejednokrotnie pracujący z reżyserem włoski Goliat George Eastman w roli czarnego charakteru, oraz obdarzona pięknym biustem, znana przede wszystkim z niskobudżetowych erotyków Serena Grandi. Do szczególnych osiągnięć tej italskiej produkcji należy zaliczyć jednak głównie porządne efekty gore, które zepchnęły film na niesławną listę video nasties, oraz świetną charakteryzację nagłówkowego ludojada. „Antrophagus” zresztą był swego czasu produkcją bardzo cenzurowaną. Dla przykładu Amerykanie pozbawili go łącznie aż trzy minutowej salwy przemocy, co dla fana gatunku jest po prostu nie do przyjęcia. Joe D'Amato lubi jednak szokować, czego dowodzi jego kontrowersyjna filmografia. Najsłynniejsza sekwencja w wykonaniu Nikosa Karamanlisa to niezwykle drastyczna scena swoistej aborcji na młodej, ciężarnej kobiecie, zakończona konsumpcją jej zakrwawionego jeszcze płodu (który w rzeczywistości zastąpił obdarty ze skóry królik). Nie każdy będzie miał więc na tyle mocne nerwy by chociaż raz nie odwrócić wzroku, czy nie poczuć mdłości widząc tytułowego ludożercę delektującego się ludzkimi wnętrznościami.

Walorem filmu jest także fakt, iż widz nie poświęca jedynie uwagi krwawym obrazom, ale również stara się zrozumieć i rozwiązać zagadkę mistycznego miejsca. Tajemnice i strach budują głównym bohaterom emocjonalny labirynt, który może być przecież koszmarnym mirażem spowodowanym nieznośnym upałem. Klimat i panujący suspens potęgują świetne ujęcia antycznych pomieszczeń, nadmorskich pejzaży i znakomicie zaaranżowana, fatamorganiczna muzyka Marcello Giombini – włoskiego artysty, którego niejednokrotnie angażowano do komponowania filmowych soundtracków grozy. Produkcja niestety odznacza się dość słabym udźwiękowieniem, lecz wobec tego co ujrzymy na ekranie, nijaka to wada. No, jeżeli oczywiście kinoman nie jest wychowany na dobie dzisiejszej technologii odrestaurowanych krążków DVD.

Reżyser Joe D'Amato (naprawdę Aristide Massaccesi) udowodnił, że jego talent nie tylko został pochłonięty przez cykle ostrego porno i erotyki z ciemnoskórą pięknością Indonezji - Laurą Gemser, lecz potrafi również odnaleźć się w grozie. Sądzę, że właśnie „Ludożerca” jest niezbitym dowodem jego umiejętności i przejawem prawdziwego geniuszu, który Włoch kilkakrotnie już pokazał w takich projekcjach jak np. „Rosso sangue”, „Zombie 5: Killing Birds”, „Emanuelle and the Last Cannibals”, „Buio Omega”, czy „Emanuelle's Revenge”.

Mam nadzieję, że Ci, którzy mają zamiar wybrać się na egzotyczne wakacje postać Antropophagus’a nie odwiedzie od tych planów!

data: 11:40; 03 listopada 2009     autor: Miłosz „J.M” Górniak