Filmy
(Gówniany horror)
Scenariusz: Rick Popko, Dan West
Produkcja: USA
Rok produkcji: 2003
Muzyka: Marshall Crutcher
Paul Weiner
Dan Burr
Rick Popko
Dan West
Wiele razy po zakończeniu obejrzanego właśnie filmu, pomstujemy co za gówno podły i okrutny kał zesłał nam los. Co jednak należy zrobić w wypadku kiedy film jest nie tylko gówniany, ale traktuje o wielkiej morderczej kupie? Chyba tylko Troma mogła wpaść na taki pomysł?
Jack Schmidt - niebezpieczny morderca ucieka z wiezienia i ścigany przez stróży prawa kryje się w ściekach. Pech chce, że policja również tam dociera i w wyniku krótkiego pojedynku przestępca wpada do zbiornika z fekaliami (zmieszanymi przy okazji z bliżej nieokreśloną toksyczną substancją) i ginie straszliwą śmiercią. Czy to jednak napewno jego koniec? W okolicznych domach a konkretnie łazienkach zaczynają ginąć ludzie. Tę zagadkę trzeba rozwiązać ...
Nie ma chyba osoby, która po usłyszeniu hasła kupa - morderca nie zanosiła by się śmiechem. Zamierzeniem duetu reżyserskiego Popko & Stanke było stworzenie połączenia horroru z komedią. Owe połączenie stworzyć im się udało szkoda jednak, że film okazał się porażką niemalże na całej linii.
Takie określenie jak gra aktorska jest zapewne zupełnie obce występującym postaciom bo ich 'umiejętności' nie nazwę nawet amatorskimi, to byłby zbyt duży komplement. Skoro mamy już za sobą drewniaków udających profesjonalnych aktorów przejdźmy może do ważnego czynnika jakim jest klimat filmu. Klimat, którego nie ma albowiem ciężko o powagę sytuacji, gdy film jest o gównie - mordercy. Właśnie owa kaka jest jedynym pozytywnym składnikiem tego beznadziejnego filmu. Kostium 'śmierdziela' wygląda całkiem interesująco jak na film gdzie słowo niski budżet pozostaje jedynie marzeniem reżysera.
Można się przynajmniej soczyście uśmiać obserwując zmagania bohaterów z potworem a szczególnie finałowy pojedynek, który nie pozwoli wam opanować śmiechu.
Muzyka niestety jest mocno żałosna, w niczym nie pomaga temu miernemu obrazowi. Krwawych scen troszkę mamy, ale na żadne gore nie należy się nastawiać.
Reasumując ''Monsturd'' jest filmem w zasadzie nie zasługującym na uwagę pod żadnym względem, ale wiadomo, że miłośnicy wszelkiego filmowego shitu zlecą się do tego obrazu niczym przysłowiowe muchy do ...
Ja osobiście nie polecam nikomu, sam zobaczyłem z ciekawości i z pewnością już nigdy po tę pozycję ponownie nie sięgnę. Jedyny plus jaki stawiam to wspomniany potwór oraz kilka siłą woli zabawnych scen.