Filmy
(Jaskinia demonów)
Scenariusz: John Carl Buechler
Produkcja: USA
Rok produkcji: 1988
Muzyka: Dan Slider
David Michael O'Neill
Hank Stratton
Pamela Gilbert
Ojciec wraz z córką, przebywając w chatce zaszytej w lesie, zostają zaatakowani przez potwora wyglądającego jak legendarny Wielka Stopa. Córka zostaje porwana, a ojciec ogłuszony. Następnie przenosimy się nieco w czasie (mniej więcej jakieś dwa tygodnie) i do położonej w środku lasu chatki przybywa grupa nastolatków, z których jeden jest bratankiem właściciela. Zastają jednak jedynie straszliwy bałagan i wymachującego strzelbą ojca wspomnianej wcześniej dziewczyny. Opowiada im historię o Wielkiej Stopie, który porwał jego córkę. Starszy człowiek zamierza zgładzić monstrum żeby już żaden człowiek nie ucierpiał. Stara się odprawić grupę nastolatków, która nie do końca wierzy w jego opowieści, niestety nie udaje się i wkrótce grupie młodzieży dane będzie zmierzyć się z bestią i nie tylko z nią...
„Jaskinia demonów” to kolejny przedstawiciel horroru klasy B ze schyłku lat 80. Jego twórcą jest Emmet Alston, który jako reżyser ma na swoim koncie zaledwie 8 filmów, z czego aż 6 to filmy akcji. Jaskinia demonów to niewątpliwie jeden z zapomnianych horrorów podobnie jak drugi horror Alstona „New Year’s Evil”. Na pierwszy rzut oka w filmie nie ma żadnych szczególnych rewelacji. Grupę nastolatków w leśnej chatce mieliśmy już setki razy. Wielka Stopa to również nie pierwszyzna w kinie grozy, motyw mszczącego się ojca jest w kinematografii również powszechnie znany. Patrząc według schematów film nic nowego nie wnosi a jednak ogląda się go bardzo przyjemnie i bez ziewania podczas projekcji. Jest dość interesujący klimacik, niezła muzyka i sceny gore na dość dobrym poziomie (zobaczymy tu min. urywanie głowy, rozbijanie głowy o kamień, wyjmowanie serca itd.) Nie zabrakło również całkiem ładnych panienek, które umilają widzowi oglądanie.
Gra aktorska jest momentami dość słaba, ale cóż, w końcu jest to film z niższej półki, więc nie należy się spodziewać, że wszystko będzie cacy. Jak już wspominałem gore jest całkiem sporo i dość dobrze wykonanego. Yeti zadaje śmierć w bardzo różnorodny pomysłowy sposób. Warto dodać, że oprócz Wielkiej Stopy czekają na nas tu inne liczne atrakcje, zwłaszcza w tytułowej Jaskini.
Tak więc jeśli masz dostęp do „Jaskini demonów”, nie wahaj się go obejrzeć, rewelacji może nie ujrzysz, ale na pewno nie zmarnujesz czasu.