Filmy

« powrót
House of Wax
(Dom woskowych ciał)
Ocena: * * * * * * * * * *
Reżyser: Jaume Collet-Serra
Scenariusz: Carey Hayes, Chad Hayes
Produkcja: USA, Australia
Rok produkcji: 2005
Muzyka: John Ottman
Obsada: Elisha Cuthbert
Chad Michael Murray
Brian Van Holt
Paris Hilton

Fala remake’ów zalała cały świat, dotarła już nawet jakiś czas temu do Polski, o czym informowały nas hucznie zwiastuny telewizyjne. „Amityville”, „Krwawe święta”, „Kult”, czy właśnie „Dom woskowych ciał” to tylko kilka przykładów, których dalej nie chce mi się wymieniać. Muszę przyznać, że filmowy hoollywoodzki mainstream mam głęboko, dlatego też nie zdecydowałem się obejrzeć żadnej z w/w produkcji.

Ostatnio jednak wyposażony w pokaźną kratę królewskiego oraz pizzę rozmiarów XXL postanowiłem się przełamać i zaliczyć zakupiony na DVD z bliżej nieokreślonych powodów „Dom woskowych ciał”. Nastawiony na tandetną, żenującą rozrywkę dla debili niemal nie spadłem z fotela, gdy moim oczom ukazały się napisy końcowe. Dopiero po pewnym czasie dotarło do mnie, że obejrzałem naprawdę świetny horror.

Szóstka przyjaciół wybiera się na mecz Futbolowy, jednak po całym dniu jazdy postanawiają zatrzymać się w lesie by dać odpocząć oczom i przenocować. Wkrótce zaczynają być świadkami dziwnych wydarzeń. Pojawia się tajemniczy samochód, którego kierowca nie ma zamiaru pokazywać się publicznie, czym powoduje wściekłość jednego z podpitych nastolatków – Nicka, który butelką od piwa rozbija mężczyźnie przedni reflektor w samochodzie. Następnego dnia, gdy nastaje czas by ruszyć w drogę okazuje się, że ktoś uszkodził jeden z dwóch samochodów, którymi poruszają się przyjaciele. Na domiar złego w lesie znajdują masowy grób zwierząt, których ścierwa raczą ich niemiłosiernych zapachem. Dwójka z młodzieży postanawia wybrać się do pobliskiego miasteczka, o którym informuje ich zdziwaczały napotkany przypadkowo mężczyzna oferujący im zresztą podwiezienie. Po dotarciu na miejsce okazuje się, że miasteczko, którego główną atrakcją jest olbrzymi gabinet figur woskowych jest niemalże całkowicie wyludnione a oni znaleźli się w śmiertelnej pułapce bez wyjścia...

Jak już we wstępie zaznaczyłem, nie spodziewałem się po tym filmie niczego dobrego. Już samo obsadzenie w jednej z ról kontrowersyjnej Paris Hilton sprawiało, że myślałem o filmie negatywnie. Teraz jednak muszę odszczekać to, co mówiłem, ponieważ panna Hilton zaskoczyła mnie naprawdę pozytywnie. Nie zmusicie mnie bym powiedział, że Bóg obdarzył ją szczególnym talentem aktorskim, ale nie sposób jej czegokolwiek zarzucić, gdyż jak się niejednokrotnie okazywało nawet rolę typowej nastolatki da się schrzanić.

W swoim czasie z pewnością zapoznam się też z drugą horrorową pozycją w której to piękna Paris zagrała, a mianowicie o trzy lata wcześniejsze „Nine Lives”.

Elisa Cuthbert również spisała się znakomicie jak zresztą jej filmowy brat Nick (Chad Murray), który do złudzenia przypominał delikatnie mówiąc nielubianego przeze mnie Justina Timberlake’a. Pozostała część obsady również spisała się bardzo dobrze choć ich role nie były szczególnie wymagające (pomijając morderców).

Małe, wyludniałe miasteczko to zawsze możliwość do wytworzenia znakomitego klimatu, co udało się reżyserowi w pełni osiągnąć. Jest mrocznie, nie ma miejsca na gagi, zabawne sytuacje.

Efekty specjalne zapierają dech w piersiach. Stworzenie „woskowego” domu, jak i wszystkich innych scenografii, wymagało niemałego budżetu i niemniejszych umiejętności. Scen gore również trochę się znajdzie, ale szczególne wrażenie mogą zrobić momenty woskowania ludzi przez okrutnego szaleńca.

Bezradność, przerażenie i ból mieszają się ze sobą i sprawiają, że widz szczerze współczuje ofiarom zwłaszcza, że większość z nich można już od początku polubić.

Znakomita muzyka Johna Ottmana idealnie pasuje do filmowego klimatu. Zakończenie również jest interesujące, ciekawie wykonane.

Oczywiście każdy powie, że w filmie nie brakuje gaf, jednak są to błędy niewiele znaczące i dla przeciętnego widza raczej niezauważalne.

Warto również zaopatrzyć się w wydane w naszym kraju DVD, które zawiera całą masę dodatków w tym ponad 1,5-minutową scenę ostatecznie usuniętą z filmu, moim zdaniem niesłusznie.

Film nie jest bezczelnym remakiem kropka w kropkę, albowiem zdecydowanie odchodzi od fabuły najpopularniejszej wersji z 1953 roku i wychodzi mu to naprawdę na dobre.

Zdecydowanie polecam więc każdemu ten film, ponieważ dla mnie jest to aktualnie najlepszy remake jaki miałem okazję oglądać a zarazem fantastyczny film.

data: 23:36; 11 listopada 2009     autor: Critters

Copyright © Horrormania.pl 2010
Wszelkie prawa zastrzeżone
realizacja: kmatuszewski.com

porady finansowe | nieruchomości suwałki | strzyżenie | Dzwonki | gzymsy | zdjęcia fryzur | zidane | suwałki praca | instalacje przeciwpożarowe | gry planszowe | Perfumeria | Projekty domów |
sprzedam psa kota | pisanie prac licencjackich | luksusowe apartamenty | myjnia kraków | konferansjerzy | kalendarze | dentysta warszawa |