Filmy

« powrót
Zombie Bloodbath 3: Zombie Armageddon
Ocena: * * * * * * * * * *
Reżyser: Todd Sheets
Scenariusz: Brian Eklund
Produkcja: USA
Rok produkcji: 2000
Obsada: Abe Dyer
Blake Washer
Jeff Dylan Graham
Ari Bavel
Ruth Gordon

Po sześciu latach przerwy Todd Sheets zdecydował się nakręcić trzecią część swej serii „Zombie Bloodbath”. Reżyser tłumaczył tak długi przestój (przypomnijmy, że dwie poprzednie części zostały nakręcone w odstępie zaledwie roku) brakiem dobrego pomysłu na film, który przyszedł dopiero po dłuższym czasie. Istotnie, część trzecia trylogii jest zupełnie odmienna od dwóch pierwszych, ale czy lepsza ?

Resztki zastępów zombie zostają zamknięte przez wojskowych w promie kosmicznym i wystrzelone w przestrzeń. Niestety, statek trafia w dziurę czasoprzestrzenną, w efekcie czego powraca na ziemię, trafiając pod jedną ze szkół w USA. Prowadzący szkolną stację radiową uczniowie przechwytują dziwne sygnały, które prowadzą ich do podziemi budynku. Dalszego ciągu nietrudno się domyślić – żywe trupy powracają, pożerając każdego na swej drodze.

Fabuła jest tak naiwna, że rozśmieszyłaby nawet namniej wymagającego w tym zakresie widza – przeniesienie w czasie, resztki promu cudownie odnalezione w nieznanych jakimś trafem nikomu podziemiach, wszystko to sprawia że od strony fabularnej trzecia część „Zombie Bloodbath” prezentuje się tragicznie, przyczyniają się do tego także błędy logiczne. Jeszcze gorsze jest aktorstwo – nie dość że jest bardzo niskich lotów (co jest charakterystyczne dla produkcji niezależnych, ale tutaj jest po prostu beznadziejnie), to jeszcze bohaterowie są wyjątkowo antypatyczni i widzowi wcale nie zależy na tym, aby umknęli przed żywą śmiercią. W odbiorze nie pomaga również przekraczająca granicę dobrego smaku ilość wulgaryzmów w dialogach. Niestety, napiętnować należy również idiotyczne zakończenie.

Mocnym punktem filmów Todda Sheetsa są z reguły efekty gore – niestety, tutaj jest ich niewiele w porównaniu do poprzednich części trylogii, scen ucztowania zombie na zwłokach ofiar jest niewiele i są one krótkie. Co prawda jest kilka mocniejszych sekwencji (jak np. wydłubanie oka żywemu trupowi), ale to i tak mało w porównaniu z gorefestem którym zostaliśmy uraczeni w filmach z 1993 i 1994 r. Także charakteryzacja żywych trupów stoi na bardzo niskim poziomie, a w niektórych momentach w ogóle z niej zrezygnowano bądź jest symboliczna.

Od strony muzycznej również nie jest zbyt dobrze – co prawda główny motyw jest całkiem niezły i pasuje do klimatu, jednak stanowczo zbyt często mamy muzyczne wstawki w postaci utworów rapowych (i nie tylko) o wątpliwej jakości. Zdecydowanie ucierpiał na tym klimat filmu, który jest zupełnie rozmyty mimo ciekawych lokalizacji, takich jak mroczne podziemia. Właśnie, klimat … w niczym nie może się on równać z tym z pierwszych dwóch części, jest zresztą zupełnie odmienny (głownie ze względu na lokalizacje właśnie) i – jak już wspomniałem – słabo odczuwalny.    

Jako ciekawostkę można odnotować odniesienia do klasyków horroru – w jednej ze scen widzimy na biurku w szkole czasopismo z tytułem „Friday The 13th” na okładce i twarzą, w której bez trudu rozpoznamy oblicze Jasona z „The New Blood”.

Podsumowując, „Zombie Armageddon” jest zdecydowanie najsłabszą częścią trylogii „Zombie Bloodbath”. Trudno powiedzieć, co zadecydowało o tym że na zakończenie niezłej serii powstał tak słaby obraz – możliwe że długa przerwa między częścią drugą a trzecią, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu że Todd Sheets w pędzie do oryginalności zwyczajnie przekombinował ten film, który wypadł raczej groteskowo, a jako horror jest wręcz beznadziejny. W efekcie przygodę z serią „Zombie Bloodbath” najlepiej zakończyć na części drugiej, a po „trójkę” sięgnąć mogą tylko najzaciętsi fani żywych trupów oraz zwolennicy gore – ale czy warto dla tych kilku lepszych krwawych efektów poświęcać półtorej godziny na oglądanie tego filmu ?

data: 17:51; 11 listopada 2009     autor: Cezary Namirski vel. Cement

Copyright © Horrormania.pl 2010
Wszelkie prawa zastrzeżone
realizacja: kmatuszewski.com

porady finansowe | nieruchomoœci suwałki | strzyżenie | Dzwonki |