Filmy
(Zombie Holocaust)
(Wyspa ostatnich zombie)
Scenariusz: Fabrizio De Angelis, Romano Scandariato
Produkcja: Włochy
Rok produkcji: 1980
Muzyka: Nico Fidenco, Walter E. Sear
Alexandra Delli Colli
Sherry Buchanan
Peter O'Neal
Donald O'Brien
Kiedy w 1979 roku Lucio Fulci nakręcił ''Zombie: Flesheaters'' w Europie zapanowała moda na filmy z żywymi trupami dzielnie kroczącymi przez zarośnięte wyspy i pożerającymi ludzi. Wówczas Włoski reżyser Marino Girolami postanowił upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i nakręcić film traktujący jednocześnie o zombie oraz równie popularnych wówczas, kanibalach. Tak powstał jeden z najlepszych Włoskich horrorów wszechczasów... "Zombie Holocaust".
W pewnym Nowojorskim szpitalu dochodzi do serii makabrycznych wydarzeń. Ktoś obcina nieboszczykom części ciała oraz wycina organy wewnętrzne. Wszystkie ofiary posiadają na swym ciele tajemniczy symbol i pochodzą z Azjatyckiej wyspy Molukk. Zaniepokojona, ale i zaintrygowana tymi zdarzeniami Dr. Lori wraz z trójką innych osób postanawia wybrać się na ów tajemniczą wyspę w celu odkrycia tajemnicy. Po przybyciu zostają przyjęci przez miejscowego lekarza, który odsyła ich na sąsiednią wyspę gdzie nasi bohaterowie zostają zaatakowani przez kanibali i kilku uczestników wyprawy ginie tragiczną śmiercią z rąk krajowców, ale jak się szybko okaże, pozostałych przy życiu czeka jeszcze gorszy koszmar...
Nie będę ukrywał, że po ''Zombie Holocaust'' znanym też w USA pod tytułem ''Mad Butcher MD'' spodziewałem się bardzo wiele i ani trochę się nie przeliczyłem. Zaczynając od gry aktorskiej należy zauważyć, że Girolami najwyraźniej pozazdrościł Fulciemu znakomitego Iana McCullocha, który w ''Zombie 2'' znakomicie wcielił się w rolę dziennikarza Petera Westa. W filmie Girolamiego McCulloch odegrał równie ważną rolę i znakomicie sobie z nią poradził. Jak zwykle przystojny, dziarski i męski dzielnie radził sobie z przeciwnościami losu. Trzeba przyznać, że tego aktora ciężko jest nie lubić a swój fach zna wyśmienicie. Partnerująca mu Alexandra Delli Colli ("New York Ripper") jako Dr. Lori radzi sobie równie dobrze, także wzbudzając sympatię widza. Należy również wspomnieć o Donaldzie O' Brienie ("Ghosthouse"), który wcielił się w demonicznego doktora Butchera. Jego gra zasługuje na najwyższą pochwałę.
Klimat filmu jest naprawdę dobry, zwłaszcza od momentu gdy bohaterowie przybywają na wyspę. Znakomita muzyka Nico Fidenco doskonale komponuje się z atmosferą filmu. Warto również wspomnieć o dużej ilości scen gore, których wykonanie nie budzi najmniejszych zastrzeżeń. Pewne uwagi można mieć jedynie pod adresem zombie, które nie dość, że zamiast bezmózgich potworów są narzędziem w rękach szalonego doktora i wykonują jego rozkazy zupełnie niczym myślące istoty. Ich wykonanie również pozostawia pewien niedosyt, ale ma swój urok, dlatego też nie potrafię zaliczyć na minus starań speca od charakteryzacji Rosario Prestopino, który pomagał słynnemu Gianetto de Rossiemu przy ''Zombie 2''.
Reasumując, ''Zombie Holocaust'' jest pozycją absolutnie obowiązkową nie tylko dla wszystkich miłośników nurtu kanibalistycznego oraz zombie movies, ale wszystkich poważnych wielbicieli horroru.