Filmy

« powrót
Zombie Doom
(Violent Shit 3: Infantry of Doom)
Ocena: * * * * * * * * * *
Reżyser: Andreas Schnaas
Scenariusz: Andreas Schnaas
Produkcja: Niemcy
Rok produkcji: 1999
Muzyka: Gregor Adolf Hartz
Obsada: Andreas Schnaas
Mark Trinkhaus
Steve Aquilina
Winni Holl

Trzeba przyznać, że Niemcy obok USA są w czołówce jeśli chodzi o powstawanie filmów grozy. Nie chodzi tu o ilość filmów jakie nasi sąsiedzi kręcą, ale o pewną ciągłość, której nie ma końca. Horror niemiecki istnieje już od dawna i ma się całkiem dobrze. Sporo powstaje tu dzieł głownie niskobudżetowych, ale nie pozbawionych uroku. Jedną z takich produkcji jest ''Zombie Doom'' aka ''Violent Shit 3'' Andreasa Schnaasa.

Grupa trzech mężczyzn dopływa do bliżej nieokreślonej wyspy. Szybko okazuje się, że nie jest ona opustoszała a bohaterowie zostają pojmani i zaprowadzeni do obozu gdzie twardą ręką rządzą znani z poprzednich części  ''Violent Shitu''  Karl the Butcher wraz ze swym ojcem. Jeńcy przywiązani do drewnianych pali zmuszeni są uczestniczyć wzrokowo w straszliwych praktykach jakie mają miejsce w obozie. Karl nie znosi ludzi nielojalnych i takowych natychmiast zabija w okrutny sposób. Wkrótce dwójka rozbitków (trzeci z nich został zamordowany) otrzymuje szanse ucieczki z obozu. Mają na to jeden dzień i noc nim oprawcy ruszą za nimi na krwawe polowanie. Czy komukolwiek uda się wydostać z wyspy?

Trzeba przyznać, że w dziełach Schnaasa nie brakuje brutalności i mocnych scen. Wyjątkowo zacznę od gore, gdyż jest go tu naprawdę dużo. Ludzie są tu torturowani i mordowani iście barbarzyńskimi metodami. Krew leje się hektolitrami, flaki tryskają na lewo i prawo a kręgosłupy i ciała łamią się niczym gałązki. Byłem nieco zaskoczony, gdyż szczerze mówiąc nie oglądałem dwóch poprzednich części i niezbyt wiedziałem czego miałem oczekiwać. Muszę przyznać, że gore jak najbardziej na plus, od razu przypomina mi się równie a może i bardziej krwawe ''Bone Sickness'' Briana Paulina. Chylę czoła aż po sam pas przed twórcami efektów specjalnych. Przy niewielkim budżecie stworzyć taka 'rzeźnię' to zadanie naprawdę niełatwe.

Gra aktorska niestety niewiele ma wspólnego z profesjonalnym aktorstwem, ale przecież wiadomo, że nie o to w tego typu produkcjach chodzi. Ponadto podczas oglądania nieraz parskałem iście szaleńczym śmiechem za sprawą komicznego amerykańskiego lektora, który spóźniał się ze słowami albo mówił za wcześnie co prowadziło do komicznych sytuacji. No, ale lektor to sprawa indywidualna zapewne dostępne są inne wersje choć osobiście takowa z językiem niemieckim niezbyt mi się uśmiecha.

Muzyka o dziwo prezentuje się całkiem nieźle, jest w miarę mroczna, potrafi zainteresować, choć z klimatem wspólnego nie ma nic z prostej przyczyny - ten film nie posiada żadnego klimatu. Widać od razu, że reżyser postawił na krwawą jatkę i swój cel osiągnął. Przestrzec muszę też przed jednym mankamentem istotnym zwłaszcza dla miłośników zombie movies. Żywe trupy pojawiają się tu tylko raz i znikają po kilku minutach.

Reasumując ''Zombie Doom'' to film głównie dla miłośników gore, gdyż chyba tylko takowi mogą go odebrać pozytywnie a ponieważ do takowych się zaliczam to mogę śmiało powiedzieć, że ''Violent Shit 3'' jest filmem całkiem udanym, który widzowi poprostu nie pozwoli się nudzić.

data: 15:58; 11 listopada 2009     autor: Critters

Copyright © Horrormania.pl 2010
Wszelkie prawa zastrzeżone
realizacja: kmatuszewski.com

porady finansowe | nieruchomoœci suwałki | strzyżenie | Dzwonki |