Filmy

« powrót
REC
([●REC])
Ocena: * * * * * * * * * *
Reżyser: Jaume Balaguero, Paco Plaza
Scenariusz: Jaume Balaguero, Paco Plaza
Produkcja: Hiszpania
Rok produkcji: 2007
Obsada: Manuela Velasco
Javier Botet
Manuel Bronchud
Martha Carbonell
Claudia Font

Horrorowy reportaż o wiedźmie z Blair zyskał wielki rozgłos i przychylność widzów. Chwytliwy pomysł, który, jak wielu uważa, zapożyczony został z „Cannibal Holocaust” (1980), w połączeniu ze znakomicie poprowadzoną kampanią reklamową, sprawiły, że „Blair Witch Project” stał się jedną z najpopularniejszych historii ostatnich lat. Nic dziwnego, że film okrzyknięto prekursorem paradokumentalnych dreszczowców. Zafascynowani nim ludzie zaczęli produkować pokrewne tematycznie tytuły, począwszy od skrajnie amatorskich, a na głównonurtowych skończywszy. „Kroniki żywych trupów” (2007), „The Poughkeepsie Tapes” (2007), „Noroi: Klątwa” (2005), polskie „Szukając prawdy” (2005) czy w końcu zrealizowany z rozmachem „Projekt: Monster” (2008) to tylko kilka przykładów filmów utrzymanych w tej konwencji. W ostatnich latach azjatyckie ghost stories, które po premierze „The Ring: Krąg” (1998) zaczęły królować na estradzie grozy, coraz dosadniej połykają swój ogon, w efekcie czego dostajemy kiepskie powtórki dobrze znanych klisz. Do głosu doszli zatem Europejczycy, którzy zawiesili ogólnoświatową poprzeczkę bardzo wysoko. Jednym z filmów, który zdołał już obrosnąć legendą, jest „[●REC]” – hiszpański horror traktujący o zarazie szalejącej w niewielkiej kamienicy.

Oglądając „[●REC]” bierzemy udział w reportażu telewizyjnym Ángeli Vidal rejestrowanym na żywo. Dziennikarka ma zrelacjonować typowy wieczór w jednej ze strażackich remiz, lecz kiedy rozbrzmiewa alarm, ekipa postanawia zabrać kobietę wraz z kamerzystą na akcję. Zachwycona zbiegiem okoliczności Ángela nie spodziewa się, że jej oczekiwania w związku z materiałem znacznie ją przerosną. Gdy strażacy wchodzą do środka budynku, który rzekomo zgłaszał alarm, ten wkrótce zostaje objęta kwarantanną w związku z szalejącą wewnątrz zarazą, mieszkańcy natomiast momentalnie zaczynają zmieniać się w spragnione krwi bestie...

Pablo, wszystko nagrywaj, kurwa twoja mać!

Jak widać, fabularnie „[●REC]” nie jest filmem ani nazbyt oryginalny, ani szczególnie skomplikowanym, do czego przyznają się zresztą sami twórcy. Jaume Balaguero i Paco Plaza straszą widzów prostymi trikami, którymi horror operował od dziesięcioleci, ale udaje się to im do tego stopnia, że nieraz podskoczymy z wrażenia, niczym widzowie jednego ze >>zwiastunów<< zrealizowanego na festiwalu w Stiges, gdzie film był wyświetlany. Większość scen sprowadza się do ucieczki bohaterów przed zainfekowanymi upiorami, a dramaturgia schematycznie pogłębia się wraz z wzrastającą liczbą zarażonych mieszkańców. Ta prosta narracja sprawdza się jednak znakomicie, pomimo iż dobrze wiemy, że rozwijająca się akcja i jej zwroty to reżyserska fikcja. Nad autentycznością czuwa jednak sposób prowadzenia widzów przez film. Obraz często drga, obiektyw kamery, starając się zarejestrować jak najwięcej, upychany jest w najwymyślniejsze kąty, a obsada aktorska celowo składa się z nieopatrzonych jeszcze twarzy. Dzięki temu ostatniemu środkowi bohaterowie to nie gwiazdy światowego formatu, które tak często podważają autentyczność, a tętniące życiem postaci z krwi i kości. Odtwórcom ról nie pokazywano nawet kompletnego scenariusza, by niekiedy ich zachowanie było spontanicznie, a malujące się na twarzy przerażenie odwzorowywało rzeczywistość (zdziwienie bohaterów, kiedy za ich plecami w jednej ze scen spadają zwłoki, nie było improwizowane...) Przywodzi to na myśl sytuację, jaka miała miejsce na planie „Egzorcysty” (1973), gdzie William Friedkin strzelał z broni palnej za plecami aktorów, a w pewnym momencie na krótko przed włączeniem kamery nawet spoliczkował Ellen Burstyn.

Reżyserski duet przyzwyczaił nas już do tego, że ich poprzednie filmy są w głównej mierze krwawe, wobec czego i w tym przypadku nie mogło być inaczej. Chociaż „[●REC]” wiele brakuje do szablonowego kina gore, broni się on dobrą charakteryzacją straszydeł i sporą ilością rozlanej tu i ówdzie krwi. Enric Masip stworzył postaci na tyle makabryczne, by tym samym nie zakwestionować realizmu, który stanowi w filmie dominującą rolę, w związku z czym ciężko oczekiwać zombies na miarę horrorów Romera czy Fulciego. Bądź co bądź, krwawe sceny zapewne i tak sprawią, że wrażliwym widzom na widok rozszarpywanych tętnic zrobi się słabo, a momentalne wrzaski zastępujące jakąkolwiek muzykę doprowadzą do palpitacji serca.

Pomimo, że „[●REC]” może wręcz razić swoimi uproszczeniami, w końcowych scenach, sięgających zenitu napięcia, autorzy serwują widzom niezłą łamigłówkę, która naprowadza nas na genezę rozprzestrzeniającego się wirusa. Pomysł z gazetowymi wycinkami został w związku z tym rozszerzony w kontynuacji, która została znacznie rozwinięta pod względem fabularnym. „[•REC]2” przyjęto jednak różnie, zarzucając mu głównie niepotrzebne wobec oryginału manewry, które znacząco tłumią strach. Obejrzeć jednak trzeba, by na własne oczy przekonać się, jak Balaguero i Plaza rozkręcili swoją bezkompromisową historię.

data: 13:17; 11 listopada 2009     autor: Judith Myers

Copyright © Horrormania.pl 2010
Wszelkie prawa zastrzeżone
realizacja: kmatuszewski.com

porady finansowe | nieruchomoœci suwałki | strzyżenie | Dzwonki |