Ostatnio na Forum

Judith Myers - 09:53; 22 października 2014
Matej - 21:42; 20 października 2014
Matej - 21:26; 20 października 2014

Filmy

« powrót
Night of the Living Jews
Ocena: * * * * * * * * * *
Reżyser: Oliver Noble
Scenariusz: Oliver Noble
Produkcja: USA
Rok produkcji: 2008
Muzyka: Danny Blume
Obsada: Alexandra Angeloch
Adam Forest
Steve Heller

Na przestrzeni dekad bardzo wielu twórców nawiązywało w swych filmach do “Night of the Living Dead” George’a A. Romero, przełomowego dla nurtu zombie movies filmu, jednakowoż z różnym efektem. Z lekkim uśmiechem na ustach, ale i ciekawością oddanego miłośnika żywych trupów przyjąłem zatem informację o „Night of the Living Jews”, 20-minutowej krótkometrażówce w konwencji zombie movie nakręconej przez Olivera Noble’a, w której z grobów powstają, jak sam tytuł zresztą wskazuje, Żydzi. Niepoprawne politycznie? Zapewne, ale i całkiem smaczne, o czym postaram się Was przekonać w tej krótkiej recenzji.

Fabuła jest bardzo prosta – na terenie żydowskiego cmentarza w Moishville umarli budzą się do życia i rozpoczynają regularne oblężenie pobliskiego domu. Wydaje się, że jego mieszkańcy skazani są na pożarcie przez nieumarłych, jest jednak ktoś, kto może im pomóc.

Czarno-białe zdjęcia to pierwsze wyraźne nawiązanie do kultowego filmu Romero, ale jest ich o wiele więcej. Zabarykadowanie się rodziny w otoczonym przez zombie domu, czyż nie brzmi znajomo? Rzecz jasna nie zabrakło też typowych w takich sytuacjach sporów i konfliktów miedzy bohaterami, jednak w tym wypadku przedstawione one zostały z humorem właściwym całemu filmowi. Co zaskakujące, Noble poszedł na całość i wprowadził do swego filmu bardzo pikantne, niepoprawne politycznie motywy – mordercze pejsy (sic!) czy rabin-zombie i końcowe starcie z jego udziałem pokazują wyraźnie, iż reżyser zachował odpowiedni dystans do poruszanej tematyki. Jedyne czego mi zabrakło to nieco większa ilość gore – połączenie humoru z krwawymi scenami niejednokrotnie dawało już w zombie movies znakomity efekt, podobnie mogłoby być i tutaj. Z drugiej strony brak gore i wyraźniejszej charakteryzacji zombie to kolejny element upodabniający film Noble’a do ”Night of the Living Dead”. Co istotne, bardzo dobrze jak na niskobudżetową produkcję prezentują się zdjęcia, a i aktorzy nie zawiedli, odgrywając swe role dosyć naturalnie.

Reasumując, „Night of the Living Jews” to znakomita propozycja dla miłośników zombie movies, którzy z pewnością docenią odwagę jej twórców i wyłapią wszystkie nawiązania do klasyki gatunku. Nie bez znaczenia jest także całkiem niezła jak na niezależną produkcję strona techniczna oraz przyzwoite aktorstwo, które to elementy wespół z wymienionymi wcześniej zaletami czynią z filmu Olivera Noble’a fantastyczną 20-minutową zabawę. Polecam!

data: 00:10; 04 listopada 2009     autor: Cezary Namirski vel. Cement