Filmy

« powrót
My Bloody Valentine
Ocena: * * * * * * * * * *
Reżyser: George Mihalka
Scenariusz: Stephen A. Miller, John Beaird
Produkcja: Kanada
Rok produkcji: 1981
Muzyka: Paul Zaza
Obsada: Paul Kelman
Lori Hallier
Neil Affleck
Don Francks

 Początek lat 80. to, jak powszechnie wiadomo, okres, w którym jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się kolejne slashery, w tym również garść tytułów, która wprowadziła i utrwaliła elementy do dziś stanowiące o specyfice tego rodzaju horrorów. Te właśnie filmy, które coś wniosły bądź przyczyniły się do wywołania boomu na slashery, do dziś są najlepiej pamiętane, zaś reszta produkowanych „taśmowo” produkcji została zapomniana. Oczywiście nie wszystkie, czego „Moja krwawa walentynka” zdaje się być doskonałym przykładem, a potwierdzać taki stan rzeczy mogą remake z 2009 roku oraz miano filmu kultowego.

W górniczej miejscowości o uroczej nazwie Valentine Bluffs w noc walentynek dochodzi do tragedii. Aby zdążyć na walentynkową imprezę, od lat będącą tradycją miasteczka, dwójka majstrów opuszcza kopalnię, nie upewniwszy się, czy pozostałym na grubie pracownikom nie zagraża niebezpieczeństwo. Wybuch metanu powoduje zawalenie się tunelu i uwięzienie pod gruzami kilku górników. Gdy po sześciu tygodniach ekipie ratunkowej udaje się dostać na zawalony poziom, odnajdują jednego żywego, Harry’ego Wardena. Rok później w wieczór walentynek Warden morduje majstrów odpowiedzialnych za tragedię, grożąc jednocześnie, że powróci i znów zacznie zabijać, jeśli w przyszłości w miasteczku zostanie zorganizowana impreza walentynkowa.

Dwadzieścia lat później w od dawna spokojnej miejscowości trwają przygotowania do pierwszej od dwóch dekad potańcówki z okazji walentynek. Organizacją imprezy zajmuje się sędziwa Mabel Osborne, a pomaga jej głównie miejscowa młodzież, mająca nadzieję na niezłą zabawę. Na dwa dni przed walentynkami szeryf miasteczka otrzymuje walentynkę, w której zamiast czekoladek znajduje ludzkie serce. W tym samym czasie w Valentine Bluffs zaczynają ginąć kolejne osoby.

„Moja krwawa walentynka”, oglądana dzisiaj, nie ma prawa zaskoczyć współczesnego widza, jako że jest to typowy slasher, jakich przed trzydziestu laty powstało całe mnóstwo, a i dziś nie brakuje podobnych. Przedstawiona historia jest banalna i nikogo nie zadziwi, podobnie zresztą jak cały film – wszystko tutaj rozgrywa się według świętego schematu, którego reguły na początku lat 80. minionego stulecia zaczęły się krystalizować i przybierać na sile, a wszystko to poprzez powielanie ich w niemalże każdej kolejnej produkcji.

Mimo to film nawet dzisiaj powinien się spodobać i, sądząc po przeczytanych w Internecie opiniach, podoba się sporej liczbie widzów. Mowa tutaj głównie o największych sympatykach slasherów, którym produkcje tego typu nigdy się nie nudzą, ale i inni, jeśli wykażą się zrozumieniem, powinni po obejrzeniu filmu wspominać go raczej pozytywnie. Spodobać może się ciekawe miejsce akcji, czyli górnicze miasteczko, a co za tym idzie – osadzenie drugiej połowy filmu w kopalni, w miejscu rzadko w horrorach odwiedzanym. Dość sprawnie, jak na tamte lata, prezentuje się również wykonanie – nie jest może wybitnie, ale też nie powinno ono w żaden sposób razić, może poza grą kilku aktorów. Jeśli spróbuje się spojrzeć na „Moją krwawą walentynkę” z perspektywy widza, który oglądał ów film przed trzydziestu laty, z czystym sercem można powiedzieć, że ma on nienajgorszy klimat, nieźle podkreślany chociażby przez muzykę Paula Zazy (odpowiedzialnego również m.in. za muzykę do tetralogii „Bal maturalny”).

„Moja krwawa walentynka” niestety zestarzała się i przez lata straciła część swojego uroku, co sprawi, że zdecydowanie nie każdemu przypadnie do gustu. Młodsi widzowie zapewne opowiedzą się za tegorocznymi „Krwawymi walentynkami” (zbluźnię, ale ja również wybieram nowszą wersję), filmem bardziej bajeranckim i współczesnym, ale jeśli da się szansę oryginałowi i podejdzie do niego z odpowiednią wyrozumiałością, powinien on zagwarantować nienajgorsze zagospodarowanie dziewięćdziesięciu minut.

data: 21:07; 03 listopada 2009     autor: Jacek „Pottero” Stankiewicz

Copyright © Horrormania.pl 2010
Wszelkie prawa zastrzeżone
realizacja: kmatuszewski.com

porady finansowe | nieruchomości suwałki | strzyżenie | Dzwonki | gzymsy | zdjęcia fryzur | zidane | suwałki praca | instalacje przeciwpożarowe | gry planszowe | Perfumeria | Projekty domów |
sprzedam psa kota | pisanie prac licencjackich | luksusowe apartamenty | myjnia kraków | konferansjerzy | kalendarze | dentysta warszawa |